Wpływ Bitcoina na życie na Ziemi

Jak Bitcoin wpływa na życie na Ziemi?

W zeszłym tygodniu, tweety Elona Muska spowodowały krach ceny Bitcoina o ok. 30%. CEO Tesli zamieścił na Twitterze oświadczenie korporacji o tym, że nie będzie ona już dłużej akceptować płatności za jej produkty w Bitcoinie. Powodem miało być niewyobrażalne zużycie energii elektrycznej przez sieć kryptowaluty, a tym samym troska o środowisko naturalne oraz obawa przed zmianami klimatycznymi/globalnym ociepleniem. Po spadkach, społeczność obrzuciła Muska potężnym „hejtem”, a jej część dopatruje się w tym zwykłej manipulacji ceną cyfrowego aktywa. 

Nie do końca wiadomo, czy Musk rzeczywiście troszczy się o dobro planety, czy obawia się, że nie starczy prądu do samochodów jego Tesli, czy też postanowił zabawić się w spekulanta kosztem reszty świata. Niezależnie od tego, przyjrzyjmy się, jaki wpływ ma Bitcoin na życie na ziemi. Wbrew pozorom, w grę nie wchodzi jedynie zużycie energii.

aktualności kryptowalutowe 03.2020
zielona ziemia

Czy zużycie energii elektrycznej przez sieć Bitcoina naprawdę jest tak „niewyobrażalne”?

Bitcoin nie należy niestety do grona ekologicznych kryptowalut. Na chwilę obecną, szacowane zużycie energii elektrycznej przez sieć Bitcoina oscyluje na poziomie 119,30 TWh rocznie. Wartość ta jest oczywiście ruchoma – zależna od obciążenia sieci. Przybliżone wartości pokazują jednak, że prąd, zużywany przez sieć największej kryptowaluty, odpowiada rocznemu zapotrzebowaniu średniego kraju. W tym momencie rocznie konsumowana przez Bitcoina energia mogłaby zaspokoić zapotrzebowanie Holandii w tym samym ujęciu czasowym. Poprzednio, były to liczby odpowiadające rocznemu zużyciu energii przez Argentynę lub Norwegię. Żeby dogonić zapotrzebowanie na energię naszego kraju, Bitcoin musiałby pożerać 165,5 TWh rocznie. 

Aby móc jednoznacznie wydać wyrok na Bitcoina o treści: „nie jest eko”, musimy przyrównać jego zapotrzebowanie na energię do zapotrzebowania tradycyjnego systemu finansowego. Szacuje się, że zużycie energii całego, światowego systemu bankowego wynosi nieco ponad 250 TWh rocznie. Wliczono w to energię pobieraną przez sieci kart płatniczych, oddziały stacjonarne, bankomaty oraz centra danych 100 największych banków. Jest to ponad 2 razy większa konsumpcja energii elektrycznej, niż wynosi zapotrzebowanie sieci Bitcoin. Trzeba jednak przyznać, że światowy system bankowy obsługuje więcej klientów oraz więcej transakcji niż kryptowaluta. W 2020 roku aktywnych było ponad 2 mld kart płatniczych VISA oraz MasterCard. Jeszcze więcej ludzi korzysta z przelewów.

kupno bitcoina (btc)

Na co jeszcze warto zwrócić uwagę analizując wpływ Bitcoina na zużycie energii?

Do zestawienia można jeszcze dokooptować roczne zużycie energii, potrzebne do kopania złota – w końcu jest ono fizycznym odpowiednikiem, uważanego za cyfrowe złoto, Bitcoina. Tutaj także Bitcoin jest mniej energochłonny. Podobnie jak cały system bankowy, złoto zużywa nieco mniej niż 250 TWh rocznie. Wniosek? Wydobycie złota oraz działanie systemu bankowego pochłania łącznie 500 TWh energii elektrycznej rocznie. Jest to ilość ponad 4x większa, niż pożera sieć Bitcoina.

Niestety, nie jest to do końca tak piękne, jak wygląda. Przy 4 razy mniejszym zużyciu energii, sieć Bitcoina jest o wiele mniej efektywna od tradycyjnych sieci płatniczych. Szacuje się, że jedna transakcja z użyciem BTC, uwalnia do atmosfery ślad węglowy o wartości 557,40 kg CO2. Sieć VISA, aby uwolnić do atmosfery tyle dwutlenku węgla, musi wykonać 1,2 mln transakcji. Jeżeli znów porównamy zużycie energii, jedna transakcja Bitcoina zużywa 1173 kWh, co odpowiada zużyciu energii dla 789 530 transakcji w sieci VISA. Tutaj różnice są już kolosalne. Ponadto jedna transakcja BTC przyczynia się do powstania ok. 112 gram elektro-śmieci. W ciągu roku, cała sieć produkuje ich 11,41 kiloton.

Jest jednak, w tym wielkim stosie niepokojących danych, dość spora perełka. Analityk blockchain Yassmine Elmandjra z Ark Investment Management ujawniła, iż 76% energii, zużywanej przez bitcoinowych górników, pochodzi ze źródeł odnawialnych. Skoro przeciwnicy Bitcoina lubią porównywać zużycie energii jego sieci do konsumpcji całych państw – porównajmy. Wychodzi na to, że gdyby Bitcoin był państwem… Byłby na pierwszym miejscu pod względem udziału zielonej energii w całkowitym zapotrzebowaniu, pozostawiając w tyle Norwegię, z 65,5% konsumpcji energii, zaspokajanej przez OZE.

panele fotowoltaiczne OZE

Czy wszystko kręci się wokół ekologii?

Możemy porównywać Bitcoina do tradycyjnych, cyfrowych metod płatniczych pod względem ekologicznym. Król kryptowalut prawie zawsze przegra tę batalię. Zużycie prądu i toporność sieci jest jednak ceną za to, czego tradycyjny system finansowy nam nie da. Można przecież puścić wodzę fantazji i zapytać, ile energii zużywałby system finansowy, gdyby każdy z nas miał własny oddział banku. Być może to nieco daleko idące, ale Bitcoin został opracowany w ten sposób, że tak właśnie jest. Posiadacz Bitcoina jest sam sobie bankiem, kontem i kartą płatniczą – i tylko on sam zadecyduje o poziomie bezpieczeństwa jego środków. W przypadku systemu finansowego, to osoby trzecie o tym decydują. Gdyby na Cyprze oficjalną walutą był Bitcoin, nigdy nie doszłoby do zagrabienia środków klientów cypryjskich banków. Przed kilkudziesięcioma laty nie doszłoby w Panamie do nacjonalizacji banków, bo nie byłoby czego nacjonalizować – środki spoczywałyby bezpiecznie na prywatnym portfelu, nie zaś na koncie bankowym. Można przytoczyć setki takich przykładów. Jeśli interesuje was kupno Bitcoin za złotówki lub inne waluty klasyczne zachęcamy do lektury artykułu na ten temat.

Zaufanie do systemu finansowego i jego względnie niskie zapotrzebowanie na energię nie uchroniło też Wenezuelczyków przed utratą ich oszczędności, pożartych przez inflację. Złoto także tego nie zrobiło w stopniu masowym. Zrobiły to kryptowaluty – w tym Bitcoin – którego można było swobodnie składować i przesyłać na własnym, cyfrowym portfelu. Bez konieczności zaufania osobom trzecim. Kryptowaluty to jedyne „store of value”, którego nie można nam wyrwać z rąk siłą – jak złota – albo zdewaluować w imię zdobycia władzy w kolejnej kadencji przez polityków. Ewentualności, które mogą się wydarzyć są w stanie być o wiele bardziej kosztowne niż cała energia świata.

Oceń jak przydatny był ten artykuł?

Kliknij w gwiazdkę żeby głosować!

Średnia ocena 5 / 5. Licznik głosów 1

Oceń artykuł jako pierwszy!