Konsekwencje ataku terrorystycznego na wieże World Trade Center z 11 września 2001 dla polityki zagranicznej Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej

Poprzednio zaprezentowałem Wam moją pracę magisterską. Dziś przedstawiam Wam pracę licencjacką pod tytułem “Konsekwencje ataku terrorystycznego na wieże World Trade Center z 11 września 2001 dla polityki zagranicznej Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej”. Cała praca dostępna jest w postaci pliku pdf pod tym linkiem. Poniżej możecie przeczytać całą treść.

Konsekwencje zamachu na World Trade Center dla polityki zagranicznej USA

Wstęp.

Przez wiele lat mieszkańcy Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej żyli we względnym spokoju nie nękani przez wojny i większe tragedie. Przez ponad 200 lat budowali swoje państwo żyjąc w pokoju. Dzięki różnym czynnikom stało się ono najpotężniejszym państwem na świecie. Jako jedno z niewielu państw posiadających taką przewagą nad innymi krajami w danym czasie, nie starało się ono wykorzystać tej potęgi do podbojów. Niewątpliwie Stany Zjednoczone przyczyniły się w dużym stopniu do szybszego zakończenia II Wojny Światowej. Po wojnie pomogły one bardzo zniszczonej Europie. Przez kolejne 50 lat były stabilizatorem sytuacji międzynarodowej. Odstraszały Związek Radziecki od prób siłowego zaszczepienia innym krajom komunizmu. Po 1989 roku Amerykanie żyjący między dwoma oceanami czuli się całkowicie bezpieczni, aż do pierwszego poważnego zamachu terrorystycznego na ich terytorium, który miał miejsce w 1993 roku. Zginęło wówczas 6 osób, a Amerykanie mimo, że byli wstrząśnięci i przejęci problemem szybko o tym zapomnieli i nie podjęli wówczas odpowiednich działań.

11 września 2001 doszło jednak do zamachu, który na zawsze zostawił ślad nie tylko w sercach Amerykanów ale i ludzi na całym świecie. 11 września 2001 w wyniku samobójczych zamachów na wieże World Trade Center śmierć poniosło prawie 3000 osób. Był to niewątpliwie najkrwawszy zamach terrorystyczny w historii. Jeden z samolotów uderzył w Pentagon miejsce w którym urzędują dowódcy wojskowi Stanów Zjednoczonych. Zamach ten obnażył słabości kraju najbogatszego i najlepiej rozwiniętego pod względem militarnym, ale nie tylko. Sam zamach stał się symbolem upokorzenia Amerykanów, którzy przez wielu ludzi uważani są za zbyt pysznych i dlatego zostali skarceni. Chęć sprawdzenia czy tak było w rzeczywistości jak również waga tego wydarzenia dla świata zmotywowała mnie do napisania tej pracy. Innym ważnym czynnikiem, który wpłynął na moją chęć podjęcia tego tematu były wydarzenia na arenie międzynarodowej do których doszło po 11 września. Chodzi głównie o wojny w Afganistanie jak również w Iraku dzięki, którym zacząłem interesować się stosunkami międzynarodowymi.

Do tej pory USA angażowało się często w różnego rodzaju misje międzynarodowe. Zazwyczaj były to misje pokojowe stabilizujące sytuację. Często wykorzystywały swoją pozycje by wpłynąć na stanowiska państw, których działania zagrażały pokojowi np. Irak w 1991 roku bądź podstawowym prawom człowieka. Wspierały inne kraje w różnych trudnych sytuacjach.

Po 11 września 2001 roku jednak wiele się zmieniło w podejściu do międzynarodowej polityki. Na pierwszym planie pojawiło się bezpieczeństwo Stanów Zjednoczonych, które zostało poważnie zagrożone przez międzynarodowy terroryzm. W szczególności lata 2001-2003 przyniosły spore zmiany podejściu i działaniach w polityce zagranicznej. Organizacje terrorystyczne do tej pory bez większego skrępowania przyznawały się do zamachów. Czuły się bezpieczne, będąc często popierane były przez kraje w których się znajdowały, a to wpływało na ich pewność siebie.

Wielka tragedia jaka miała miejsce podczas zamachu na wieże Centrum Światowego Handlu uświadomiła wszystkim, że nie można tego problemu pozostawić samemu sobie gdyż może się on nasilić. Zdaje się, że do podobnego wniosku doszedł prezydent Stanów Zjednoczonych. Rozpoczął on usilne starania by zapewnić swojemu krajowi bezpieczeństwo nie tylko dzięki działaniom wewnątrz kraju ale także na zewnątrz. Zaczęto podejmować różne działania w polityce zagranicznej, które miały zniszczyć fundamenty funkcjonowania terroryzmu. Po raz pierwszy pojawiła się w polityce zagranicznej Stanów Zjednoczonych rzeczywista chęć odstraszenia terrorystów od tej metody działań. Dlatego też wpływ tego zamachu na politykę zagraniczną Stanów Zjednoczonych stał się obiektem moich badań.

Obecnie wydaje się, że żaden terrorysta na świecie nie czuje się już tak bezpieczny jak przed 11 września 2001 roku. Jednakże również bezpiecznie nie czują się zwykli ludzie. Terroryzm zasiał strach w sercach ludzi nie tylko zamachem z 2001 roku, ale także kolejnymi zamachami w Madrycie w 2004 i Londynie w 2005 roku. Wtedy to okazało się, że międzynarodowy terroryzm jest najtrudniejszym przeciwnikiem dla całego cywilizowanego świata.

W rozdziale pierwszym przedstawiono definicje, pochodzenie oraz ewolucję historyczną pojęcia terroryzmu. Zawarto w nim także charakterystykę al-Kaidy, organizacji terrorystycznej odpowiedzialnej za ten zamach, a także najważniejszych postaci tej organizacji. Rozdział drugi opisuje przyczyny oraz przebieg zamachu, a także straty materialne i ludzkie spowodowane tym zamachem. Rozdział trzeci jest analizą zmian jakie zaistniały w polityce zagranicznej po 11 września. Przedstawiono jakie konkretne działania, główne cele i strategie w polityce zagranicznej jakie tworzono i realizowano przed i po 11 września 2001 roku.

W pracy wykorzystano informacje pochodzące z literatury, a także z czasopism i gazet. Cześć wiedzy pochodzi z Internetu. Prowadząc badania wykorzystana została metoda historyczna, metoda porównawcza oraz behawioralna i decyzyjna. Metoda historyczna została wykorzystana w rozdziale 1 do opisu historycznej ewolucji terroryzmu, al-Kaidy oraz jej przywódców. Metoda porównawcza zastosowana została w rozdziale 3 przy porównaniu polityki zagranicznej prowadzonej przed i po 11 września 2001 roku. Metody behawioralna i decyzyjna użyte zostały do badań zarówno w rozdziale 2 jak i 3. Służyły do oceny zachowań i decyzji najwyższych władz państwowych Stanów Zjednoczonych zarówno w trakcie jak i po zamachach z 11 września. Przy ustalaniu wniosków w dużym stopniu korzystano z dedukcji.

Rozdział 1.

Zagadnienia historyczno-definicyjne

1.1. Pochodzenie i ewolucja terminu terroryzm

Słowo terror pochodzi z łaciny (od terrere– przestraszać). Pojawiło się ono po raz pierwszy w języku francuskim około XIV wieku. Praktyka stosowania terroru jest jednak znacznie starsza. Pojawił się już u starożytnych Greków i Rzymian, którzy w bardzo barbarzyński sposób rozprawiali się z ludźmi, którzy byli ich przeciwnikami np. obrońcy miast lub ludzie nie płacący podatków. Terroryzm w świecie starożytnym często nie obejmował wszystkich aspektów, które składają się na zjawisko terroryzmu czasów najnowszych. Wiele zdarzeń z historii starożytności i średniowiecza, które można by dziś nazwać terroryzmem, związane były głownie ze stosowaniem terroru jako narzędzia polityki. W takiej formie terror w świadomości ludzkiej w Europie pojawił się w 1793 roku podczas Rewolucji Francuskiej. Stosowanie terroru związane było z rządami jakobinów1, którzy zarządzali masowe egzekucje ludzi podejrzanych o zdradę. Pierwotnie wymyślony jako narzędzie do zwalczania wywrotowców, zwolenników króla i monarchii zaczął dosięgać także zwolenników rewolucji i jakobinów. Ci , którzy pierwotnie popierali radykalne środki proponowane przez Robespierre’a przeciw kontrrewolucjonistom, sami zaczęli się bać o swoje życie i konspirowali, aby go obalić. Nie mogli oskarżyć go o terror ponieważ sami uznali wcześniej za legalny instrument władzy. W związku z tym oskarżyli Robespierre’a o terroryzm; słowo to sugerowało nielegalne postępowanie2. W ten sposób powstał termin terroryzm. Szybko rozprzestrzenił się po Europie. Dotarł do Rosji a także innych leżących na wschodzie. Jego znaczenie ewoluowało. Do lat 80 i 90 XIX wieku termin „terroryści”, odnosił się do ludzi związanych z aparatem państwa, którzy byli odpowiedzialni za bezprawne aresztowania. Od tego czasu był coraz częściej kojarzony z przemocą antypaństwową. Za zmianę znaczenia tego słowa odpowiedzialne są brutalnie działające w tamtych czasach grupy rosyjskich i francuskich anarchistów. W do lat 50 XX wieku terroryzm utożsamiany był głównie z walka narodowo wyzwoleńczą związaną z okupacją podczas pierwszej i drugiej Wojny Światowej. Terrorystami nazywali Polaków niemieccy okupanci. Związane to było właśnie z silnym oporem wobec okupanta. Polacy byli tak nazywani ze względów propagandowych. Na tym przykładzie widać wyraźnie jak subiektywnie używany może być termin terroryzm. Po II Wojnie Światowej rola terroryzmu wzrosła. Głównie ze względu na to, że coraz popularniejsze stawały się środki masowego przekazu. Do najsłynniejszych organizacji terrorystycznych działających w XX wieku na świecie należały: separatystyczno-narodowe: IRA – Irlandzka Armia Republikańska oraz baskijska organizacja ETA, a także religijno-nacjonalistyczne: libańskie Stronnictwo Boga (Hezbollah) oraz palestyński Hamas. Koniec XX wieku oraz pierwsze lata XXI wieku zostały zdominowane niewątpliwie przez jedną organizację terrorystyczną, a mianowicie al-Kaidę. To jej członkowie stoją za najbardziej spektakularnym atakiem terrorystycznym w historii czyli atakiem na wieże Światowego Centrum Handlu z września 2001 roku. Po 2001 roku doszło do jeszcze kilku krwawych zamachów terrorystycznych. W październiku 2002 roku w rosyjskim teatrze w Moskwie zginęło prawie 200 osób (w tym około 50 czeczeńskich terrorystów). Związani z Szamilem Basajewem czeczeńscy terroryści przeprowadzili również krwawy zamach na szkołę w Biesłanie we wrześniu 2004 roku. W wyniku tego zamachu zginęło około 400 osób a drugie tyle zostało rannych. Także al-Kaida dokonała dwóch krwawych zamachów: w marcu 2004 roku na pociąg w Madrycie w wyniku którego zginęło prawie 200 osób a prawie 1500 zostało rannych oraz zamach w londyńskim metrze w lipcu 2005 roku.

1.2. Definicje i rodzaje terroryzmu

Przed zdefiniowaniem pojęcia terroryzm istotne jest rozróżnienie miedzy pojęciami „terror” i „terroryzm”. Nie można terroryzmu traktować jako wielokrotności aktów terroru. Pojedynczy akt terroru dokonywany z jakiś przyczyn, nie musi z kolei stanowić części terroryzmu. W obu przypadkach chodzi o wywołanie strachu i poczucia zagrożenia u osoby lub większej grupy ludzi. Terroryści nie posiadają wyłączności na stosowanie terroru. Działanie takie dostępne jest właściwie wszystkim ludziom a korzystano z niego w wielu sytuacjach w ogóle nie związanych z terroryzmem. Termin terror obecnie stosowany jest głównie do opisania reżimów, które rządziły za pomocą strachu, który powodowany był przez np. masowe niesprawiedliwe aresztowania lub egzekucje. Stosowany był głownie w reżimach totalitarnych np. w Rosji za rządów Stalina bądź w Niemczech pod wodzą Hitlera. Różnice widać również w przyczynach działań osób stosujących terror i terroryzm. Ludzie będący terrorystami mają zazwyczaj motywację ideową, religijną bądź też narodowo wyzwoleńczą. Nastawieni są na osiągniecie jakiegoś konkretnego celu, który ma najczęściej charakter polityczny. Ludzie stosujący terror maja na celu najczęściej tylko zastraszenie jednostki lub grupy w celu uzyskania ich posłuszeństwa.

Zdefiniowanie pojęcia terroryzm jest dość trudne z kilku względów. Terroryzm jest zjawiskiem bardzo złożonym i dynamicznym. Stale ewoluuje w różnych kierunkach, które ciężko jest przewidzieć. Dlatego też trudno jest go zamknąć w sztywnych ramach definicyjnych. Międzynarodowe gremia polityczne od dziesięcioleci próbują bezskutecznie wypracować powszechnie akceptowaną i obowiązującą definicję terroryzmu. Utrudnia to skuteczną walkę z tym zjawiskiem, która będzie jednocześnie politycznie i moralnie akceptowana. Rozmowy na temat stworzenia jednej definicji terroryzmu bardzo utrudnia punkt widzenia różnych grup społecznych, które zaangażowane są w jej tworzenie. Chodzi tu głównie o środowisko naukowców, którzy zazwyczaj starają się obiektywnie i w sposób całkowity opisać zjawisko w definicji. Nie zgadza się to ze stanowiskiem polityków, którzy muszą ścigać i piętnować terroryzm. Powoduje to radykalizację ich wypowiedzi, a także chęć stworzenia jasnej definicji. Jeszcze inaczej patrzą na ten problem społeczeństwa państw wykorzystujących ataki terrorystyczne dla swoich celów bądź też społeczeństwa które są przez nich atakowane. W 1984 roku przeprowadzono analizę ponad stu istniejących definicji. Opracowano i przyjęto nową. Pojawiające się komentarze i opinie krytyczne posłużyły do przygotowania jej poprawionej wersji. To spowodowało, że uzyskano częściową lub pełną aprobatę nowej definicji ze strony 81% naukowców biorących udział w dyskusji. Ostateczna jej wersja została przyjęta w 1988 roku. Brzmiała ona następująco: Terroryzm jest wzbudzającą niepokój metodą powtarzających się aktów przemocy, przyjętą przez działające najczęściej w sposób tajny jednostki, grupy albo podmioty państwowe wybieraną z powodów kryminalnych lub politycznych przy czym – w odróżnieniu od zamachów na życie – bezpośrednie cele przemocy nie są głównymi celami. Bezpośrednie ofiary ludzkie przemocy są z reguły wybierane przypadkowo, na ślepo (cele wynikające z okoliczności), albo selektywnie (cele reprezentatywne lub symboliczne) z docelowej populacji i służą one jako przenośniki przesłania. Zagrożenie i bazujący na przemocy proces komunikacyjny pomiędzy terrorystą (organizacja), (zagrożonymi) ofiarami i głównymi celami wykorzystywane są do manipulacji głównym celem(społecznością bądź społecznościami), zamieniając go w cel terroru, cel żądań lub też cel skupienia uwagi, zależnie od tego, czy sprawcy w danej sytuacji poszukują głównie zastraszenia, zniewolenia czy propagandy3. Należy zauważyć, że definicja ta opisuje dokładnie wszystkie aspekty terroryzmu, ale jest dość długa i niezgrabna, zwłaszcza jeżeli chcemy przedstawić kwintesencję problemu. Znacznie wcześniej bo już w 1974 roku próbę zdefiniowania terroryzmu podjął rząd Wielkiej Brytanii. Definicja ta brzmiała: Dla celów legislacyjnych , terroryzm określamy jako użycie przemocy dla celów politycznych, polegające na wykorzystaniu różnych form przemocy w celu zastraszenia społeczeństwa lub jakiejkolwiek jego części4. Definicja jest znacznie zwięźlejsza aczkolwiek znaczenie jej treści jest bardzo szerokie i może być różnie interpretowane. Wydaje się, że terroryzmem względem tej definicji może być użycie konwencjonalnych i niekonwencjonalnych środków militarnych np. nalotów bombowych. Rok później doszło do spotkania ministrów spraw wewnętrznych państw europejskich w Rzymie. Stworzyli oni definicję na bazie definicji brytyjskiej, z tym, że wyłączała ona środki militarne czy też wojnę: Terroryzm jest definiowany jako użycie lub też groźba użycia przez zwartą grupę osób przemocy (oprócz działań wojennych), w celu osiągnięcia celów politycznych5. Inne kraje na świeci również próbowały stworzyć swoją definicję terroryzmu. W Stanach Zjednoczonych stworzeniem jej zajmowały się głównie instytucje państwowe takie jak CIA czy FBI. Jednakże nigdy definicje te nie miały charakteru oficjalnego. Najszerzej stosowaną definicją amerykańską okazała się definicja stworzona przez Departament Stanu USA w 1984 roku. Terroryzm został zdefiniowany jako: Popełniane z premedytacją i umotywowane politycznie akty przemocy dokonywane w sposób przestępczy przeciwko celom niewojskowym, przez ponadnarodowe grupy lub działające tajnie grupy zwykle z intencją wywarcia wpływu na społeczeństwo6. Jedną z najnowszych definicji jest wypracowana w grudniu 2004 roku na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa ONZ. Tej organizacji międzynarodowej stwierdzają iż terroryzm to: Celowe zabicie lub ranienie osoby cywilnej lub nie biorącej udziału w walkach, aby zastraszyć populację lub zmusić rząd, czy też międzynarodowe organizacje do wykonania lub zaniechania pożądanej czynności7. Badając zjawisko terroryzmu Schmid i Jongman zastosowali analizę statystyczna do wyodrębnienia najczęściej powtarzających się elementów w definicjach terroryzmu. Ich statystyka została opracowana na podstawie 109 definicji terroryzmu. Oto jak kształtowała się częstotliwość występowania konkretnych elementów:

  • przemoc(siła)- 83,5% definicji;

  • polityczny(jako atrybut)- 65%;

  • strach – 51%;

  • groźby – 47%;

  • efekt psychologiczny i oczekiwane reakcje – 41,5%;

  • istnienie rozbieżności między celem i ofiarą(cele pośrednie) – 37,5%;

  • działanie celowe, planowane, systematyczne, zorganizowane – 32%;

  • metody walki, strategii, taktyki – 30,5%8.

Po tej analizie statystycznej widać wyraźnie, że najważniejszymi elementami terroryzmu są: wykorzystanie przemocy, jego charakter polityczny a także strach i groźby.

W polskiej literaturze przedmiotu można również odnaleźć definicje dość dobrze oddające to zjawisko. Jedną z nich jest następująca definicja: Terroryzm to stosowanie siły lub groźby jej użycia przez jednostki lub grupy osób przeciwko osobom, miejscom lub rzeczom, naruszające prawo międzynarodowe, z zamiarem wywołania stanu zastraszenia grupy społecznej (np. etnicznej), społeczeństwa (narodu) lub społeczności międzynarodowej dla osiągnięcia celów politycznych9.

Można wyróżnić kilka rodzajów terroryzmu. Terroryzm polityczny ma na celu zmianę ekipy rządzącej, zmianę systemu politycznego, wymuszenie wprowadzenia pewnych rozwiązań prawnych, bądź oderwanie części terytorium od danego państwa i założenie nowego państwa lub przyłączenie go do już istniejącego. Cechą charakterystyczną terroryzmu kryminalnego jest natomiast fakt, iż terrorysta działa z pobudek “niższych”, najczęściej materialnych. Do podstawowego zestawu tego typu działań należą porwania dla okupu, niszczenie mienia, sabotaż oraz szantaż. Grupy uprawiające terroryzm polityczny bardzo często zajmują się również terroryzmem kryminalnym, dochodami z którego finansują działalność polityczną. Niektóre z tych grup przechodzą coraz wyraźniej od terroryzmu politycznego ku kryminalnemu, ewoluując w zwykłą zorganizowaną grupę przestępczą. Podział na terroryzm indywidualny i zbiorowy służy określeniu, czy przedmiotem ataku terrorystycznego staje się konkretna osoba, czy też przypadkowa zbiorowość. W wypadku zabójstwa konkretnego polityka czy porwania biznesmena mówimy o terroryzmie indywidualnym, którego ofiara jest ściśle określona. Jednak większość ataków terrorystycznych motywowanych politycznie jest przejawem terroryzmu zbiorowego, którego ofiarami padają przypadkowe osoby10.

 

1.3. Pojęcie ataku terrorystycznego oraz polityki zagranicznej

Analiza konsekwencji ataku terrorystycznego na World Trade Center dla polityki zagranicznej Stanów Zjednoczonych wymaga poprawnego zdefiniowania obu tych pojęć. Akt terrorystyczny nazywany bywa aktem bądź zamachem. Atak terrorystyczny to: akt w którym zastosowano przemoc, przeprowadzony z pogwałceniem prawa, którego głównym celem jest zastraszenie rządu, społeczeństwa lub jego części, co ma ułatwić realizacje założonych celów. Celem może być tylko demonstracja pewnych poglądów politycznych. W prawie międzynarodowym przyjęto następująca definicje aktu terrorystycznego: Akty terroryzmu oznaczają przestępcze akty skierowane przeciw państwu i podjęte z zamiarem stanu zastraszenia w umysłach określonych osób lub grup osób lub społeczeństwie11. Najpopularniejszymi rodzajami ataków terrorystycznych są:

  1. Porwania samolotów (oraz innych pojazdów np. autobusów);

  2. Porwania ludzi;

  3. Morderstwa polityczne;

  4. Podkładanie bomb w celu zabicia ludzi bądź zniszczenia mienia;

  5. Opanowanie ważnych pod względem strategicznym budynków wraz z zakładnikami;

  6. Zamachy samobójcze, które w ostatnich latach są najczęściej stosowaną formą ataków.

W literaturze można znaleźć wiele różnych definicji polityki zagranicznej. Zazwyczaj nie różnią się od siebie zbyt wiele. Jedną z częściej pojawiających się jest następująca definicja: Polityka zagraniczna – prowadzona jest przez upoważnione organy państwa jako polityka zewnętrzna. Jest to w znaczeniu sensu largo zorganizowany wysiłek państwa na zewnątrz podporządkowany realizacji jego interesów. Polega na kształtowaniu otoczenia państwa na korzyść modyfikowania sytuacji niekorzystnych12. Politykę zagraniczną można opisać w następujący sposób: W gestii polityki zagranicznej każdego państwa leży ochrona jego niepodległości bezpieczeństwa oraz ochrona interesów ekonomicznych, ze szczególnym zwróceniem uwagi na interesy grup najbardziej wpływowych na ogólna kondycję państwa. Ponadto, polityka zagraniczna państwa to wszelkie działania służące zapobieżeniu jakiejkolwiek szkodliwej aktywności (penetracji, manipulacji) obcych podmiotów polityki. Wreszcie, polityka zagraniczna państwa ściśle powiązana jest z bezpieczeństwem i ochroną wartości narodowościowych, strzeżeniem wszelkiego rodzaju tajemnic, a także rozpowszechnianiem i kreowaniem wizerunku danego państwa na forum międzynarodowym13. Mimo, że głównym kreatorem polityki zagranicznej jest państwo, należy zauważyć, że liczba oraz zróżnicowanie uczestników stosunków międzynarodowych stale wzrasta; stanowią je organizacje międzynarodowe, zarówno o charakterze rządowym, jak i pozarządowym, wszelkiego rodzaju zespoły sojusznicze i integracyjne, reprezentacje wielkich grup społecznych, wspólnot interesów gospodarczych i zawodowych, ruchów wyzwoleńczych, instytucji wyznaniowych o zasięgu światowym lub regionalnym14.

Najczęściej polityka zagraniczna jednak utożsamiana jest z działalnością jednoosobowych, bądź też zbiorowych organów państwa. Zazwyczaj są to organy jednoosobowe takie jak np. prezydent, premier czy minister spraw zagranicznych. W państwach demokratycznych, w których polityka zagraniczna leży w gestii najwyższych organów władzy (system prezydencki) priorytety i sposoby realizacji tej polityki wyznacza przywódca. Wtedy to jego osobowość oraz poglądy polityczne oddziaływają silnie na postępowanie państwa na arenie międzynarodowej15.

Metody i środki polityki zagranicznej są różnie opisywane i dobierane. Na ogół wyróżnia się metody dyplomatyczne i niedyplomatyczne, określane także jako pozytywne i negatywne. Metody negatywne obejmują: wymuszenie, odstraszanie, groźbę użycia siły, użycie siły16. Należy zaznaczyć, że groźba użycia siły lub jej użycie jest zakazana przez prawo. Nie mniej, jest stałym elementem polityki międzynarodowej, zwłaszcza wojen lokalnych. Współcześnie coraz częściej traktuje się ją jako ważny element procesu negocjacyjnego lub dyplomację siłową17. Środki realizacyjne polityki zagranicznej, podobnie jak metody postępowania, można podzielić na pozytywne i negatywne (dyplomatyczne i niedyplomatyczne), ekonomiczno-handlowe, polityczne i wojskowe18.

1.4. Historia al-Kaidy oraz Osamy bin Ladena

Al- Kaida w tłumaczeniu na język polski oznacza ,,baza”. Założona została w 1988 roku przez Osamę bin Ladena, Muhammada Atefa i Ajmana Al-Zawahiri w małym mieście Chowst. Powstała ona w Afganistanie podczas okupacji sowieckiej. Jednakże jej korzenie pochodzą z Mastab al-Chidamat, czyli Biura Służb, utworzonego przez Palestyńczyka Abdullaha Azzama. Było to dowództwo mudżahedinów walczących w Pakistanie. Do biura służb w pierwszych latach rekrutowano młodego saudyjskiego milionera Osamę bin Ladena. Pierwszą siedzibą al-Kaidy oprócz Afganistanu był pakistański Peszwar. Jej głównymi celami miały być:

  1. radykalizacja ugrupowań islamskich na całym świecie;

  2. obalenie wszystkich rządów muzułmańskich, które odstąpiły od wiary;

  3. popieranie bojowników muzułmańskich w Afganistanie, Algierii, Bośni, Czeczenii, Erytrei, Kosowie, Pakistanie, Somalii, Tadżykistanie, i Jemenie;

  4. zniszczenie państwa Izrael;

  5. zniszczenie Stanów Zjednoczonych Ameryki;

  6. zniesienie wszystkich granic dzielących państwa muzułmańskie19.

Ludzie tworzący al-Kaidę pochodzili z szeregów mudżahedinów, którzy walczyli z okupującymi wojskami Związku Radzieckiego. Aby przechylić szalę na stronę, Afganistanu, CIA wykładała 500 milionów rocznie na dozbrojenie i wyszkolenie zabiedzonej i słabej armii partyzanckiej. Najbardziej obiecujących przywódców partyzantów wysyłano na szkolenia, podczas których opanowywali sztukę posługiwania się skomplikowanym sprzętem bojowym20. Ułatwiło im to bardzo pierwsze lata działalności. Zmuszenie Sowietów do opuszczenia Afganistanu niewątpliwie miało duży wpływ na uwierzenie we własne możliwości mudżahedińskich wojowników. W pierwszych latach ważnym wsparciem dla początkujących struktur al-Kaidy byli Talibowie, którzy w tamtych latach sprawowali władze w Afganistanie. Działalność terrorystyczną „Baza” zaczęła na początku lat 90 w Afryce.

Nierozłączną i najważniejszą częścią al-Kaidy jest jej przywódca Osama bin Laden. Analizując jej rozwój nie można pominąć żadnego z etapów jego życia, ponieważ prawie każdy okres odbił się dość silnie na obecnym kształcie i możliwościach tej organizacji terrorystycznej. Osama bin Laden urodził się w 1957 roku w Arabii Saudyjskiej. Był siedemnastym synem Muhammada bin Ladena. Ród Ladenów wywodzi się z Jemenu21. Jego ojciec w latach 30-tych wraz ze swoimi braćmi założył przedsiębiorstwo budowlane. Gdy Osama miał 13 lat, jego bogaty ojciec zmarł. Podobno był on zagorzałym przeciwnikiem istnienia Izraela. Według zachodnich agencji wywiadowczych fortuna, którą odziedziczył, sięgała 280-300 mln USD. Jego poglądy zapewne zostawiły swoje piętno u dorosłego Osamy. Osama bin Laden był wychowywany przez wahabitów oraz uczył się w szkole wahhabickiej. Wszyscy ludzie z dowództwa al-Kaidy również są wahabitami. Wahabici są zwolennikami czystego sunnizmu. Sunnici wierzą, że życie Mahometa oraz pierwszych czterech kalifów powinno być wzorem dla wszystkich muzułmanów. W 1980 roku uzyskał dyplom inżynierii cywilnej na Uniwersytecie Króla Abdula Aziza w Dżuddzie w Arabi Saudyjskiej22. Po ukończeniu studiów wyjechał do Afganistanu, wraz z grupą ochotników. Wiózł również sprzet budowlany i duże kwoty gotówki. Pierwsze kroki stawiał finansując filie Biura Służb na całym Świecie. Będąc mudżahedinem bogaty Osama zjednał sobie wielu ludzi. Potrafił przemawiać do ludzi, a swoje bogactwa przeznaczał dla biednych muzułmanów. Przez to miał wielu zwolenników dzięki czemu uzyskał później taką silną pozycję. Wówczas nawiązał kontakty z ludźmi, z którymi potem stanął na czele al-Kaidy. Po wojnie w Afganistanie wrócił do Arabii Saudyjskiej, a jego głównym celem było wtedy usunięcie wojsk amerykańskich z jego ojczyzny. Gdy władze kraju zorientowały się, że może on być zagrożeniem dla nich, natychmiast wydano nakaz aresztowania. Wcześniej w 1991 roku odebrano mu paszport. By uniknąć aresztowania Osama zbiegł do Sudanu i tam kontynuował swoje terrorystyczne działania. Tam założył 3 obozy w których szkolono terrorystów. Zamieszkał w Chartumie. Sam starał się nie rzucać w oczy i rozwijał legalne interesy takie jak np. bank, garbarnia czy przedsiębiorstwo budowlane. W Sudanie kwitł wówczas handel niewolnikami, dlatego też bin Laden postanowił to wykorzystać. Kupował małe dzieci do pracy na jego plantacji słoneczników oraz marihuany. Jego następnym celem stało się wyparcie wojsk amerykańskich z Somalii. W tym celu założył w Kenii w 1993 roku komórkę al-Kaidy. W Sudanie wywiad saudyjski miał przeprowadzić kilka nieudanych zamachów na przywódcę al-Kaidy. W 1993 roku rząd Arabii Saudyjskiej zamroził wszystkie jego aktywa23. W 1994 roku gdy jego działalność się znacznie rozszerzyła, rząd saudyjski pozbawił go obywatelstwa. Jego rodzina wyrzekła się wówczas Osamy bin Ladena. W 1996 roku władze sudańskie pod naciskiem Stanów Zjednoczonych wydaliły go, a on udał się do Afganistanu. Osama wraz ze swoja liczną rodzina przybył do Dżelalabadu gdzie zaprzyjaźnił się z przywódcą talibów Muhammedem Omarem. Wraz z nim zaczął planować wprowadzenie reżimu muzułmańskiego w Afganistanie. W 1997 roku prezydent Stanów Zjednoczonych zaproponował uznanie afgańskich władz oraz wiele milionów dolarów w zamian za wydanie Osamy. Ci jednak odrzucili tą propozycję. W roku 1998 Muhammed Omar poślubił jedną z córek bin Ladena, co jeszcze bardziej scementowało ich przyjaźń. Mimo licznych przenosin przywódcy al-Kaida działała coraz prężniej organizując liczne zamachy głównie w państwach afrykańskich.

Oprócz organizowania zamachów, bin Laden starał się również jednoczyć, rozbity na kilka nurtów, świat muzułmański. W tym celu w 1996 roku stworzył „Deklarację wojny’’ wzywającą wszystkich muzułmanów do wojny przeciwko Izraelowi oraz Stanom Zjednoczonym. W lutym 1997 roku bin Laden ogłosił zawarcie nowego sojuszu organizacji terrorystycznych pod nazwą Światowy Front Islamski do Dżihadu z Żydami i Krzyżowcami. Front jednoczył takie ugrupowania jak Egipski Al-Gama’a al-Ismlamijja, Egipski Islamski Dżihad i Harakat ul-Ansar24. Osama bin Laden zadeklarował chęć wojny przeciwko przywódcom państw, którzy zdradzili prawdziwą wiarę sunnicką. Tych przywódców nazwano odszczepieńcami, a należą do nich:

  1. Były prezydent Egiptu, obecnie nie żyjący już, Anwar Sadat;

  2. Hosini Mubarak – następca Sadata na którego nieudany zamach zorganizowała w 1997 roku al-Kaida;

  3. Muamar Kadafi – prezydent Libii, który kiedyś wspierał terrorystów lecz później zmienił swoja politykę na pro zachodnią;

  4. Fahd bin Abdul Aziz Al-Saud – król Arabi Saudyjskiej, który za swoja politykę uważany jest przez Al-Kaidę za największego z odszczepieńców.

1.5. Al-Kaida jako organizacja terrorystyczna

Al-Kaida to obecnie najbardziej znana organizacja terrorystyczna na świecie. Odpowiada za kilkadziesiąt ataków na całym świecie, które przyniosły około kilkunastu tysięcy ofiar. Baza jest zorganizowana nieco inaczej niż inne organizacje terrorystyczne. Składa się z setek niezależnych od siebie komórek w ponad 60 krajach na całym świecie. Liczbę jej członków szacuje się na około 70 tysięcy. Taka struktura uniemożliwia skuteczna walkę z tą organizacją. Związane jest to z tym, iż w miejsce jednej wyeliminowanej komórki pojawi się następna w innym miejscu. Tak rozbudowana sieć sprawia, że nie da się jej zniszczyć jednym czy też kilkoma atakami. Dzięki temu al-Kaida jest bardzo trudnym przeciwnikiem nawet dla takiej potęgi militarnej jak Stany Zjednoczone. Obecnie istotnym tematem w rozważaniach na temat zagrożenia ze strony tej organizacji jest to czy posiada ona broń masowego rażenia. Wiele raportów i doniesień wskazuje na to, że bin Laden próbował wejść w posiadanie materiałów rozszczepialnych lub gotowych ładunków jądrowych, głównie z terenu byłego Związku Radzieckiego. Potwierdza to m.in. jeden z oskarżonych o przygotowanie zamachów na ambasady USA w Tanzanii i Kenii w 1998 roku, Sudańczyk Jamal Ahmad al-Fadl. W latach 1993 – 1994 prowadził on rozmowy w Chartumie w sprawie zakupu wzbogaconego uranu. Potwierdzoną próbę zakupu, tym razem bojowych ładunków jądrowych, przedstawiciele bin Ladena podjęli w 2000 r. w Czeczenii, proponując zapłatę w dolarach oraz 30 ton opium. O broń chemiczną (gaz VX) starano się w Sudanie i Iraku, a o biologiczną (jad kiełbasiany, wąglik) zabiegano w Czechach, Kazachstanie, Iraku i Indonezji. Według niepotwierdzonych informacji, z bronią chemiczną eksperymentowano w kilku obozach szkoleniowych w Afganistanie. Władze w Moskwie potwierdziły natomiast, iż niedługo po upadku ZSRR do Federalnego Centrum Badań Jądrowych przyszedł faks od organizacji Islamic Jihad z propozycją zakupu głowicy jądrowej25.

1.5.1. Dowództwo i najważniejsze osoby w al-Kaidzie

Na czele organizacji stoi emir26 Osama bin Laden. Każdy członek tej organizacji musi złożyć mu bajat, czyli przysługę wierności. Każdy nowy członek musi także podpisać dobrowolnie oświadczenie, że jest gotów poświecić życie by wypełniona została wola Allaha. Emirowi podlega szura, zwana także Radą Konsultacyjną, która jest najważniejszym organem tej organizacji. Najważniejszą osobą po Osamie bin Ladenie w al-Kaidzie zdaje się być Ajman al-Zawahiri. Nazywany on jest również doktorem ze względu na swoje wykształcenie. Jest on współzałożycielem al-Kaidy. Jest głównym doradcą bin Ladena. Przez wiele lat był on przywódcą egipskiego ugrupowania terrorystycznego Islamski Dżihad. Oskarżany on jest o zamordowanie w 1981 roku prezydenta Egiptu Anwara Sadata, a także usiłowanie zabójstwa Hosniego Mubaraka. Do jego zadań należy nadzór nad Komisją Studiów Islamskich. FBI uważa al-Zawahiriego za mózg operacji z 11 września 2001 roku27. Ważną postacią był również Muhammed Atef. Był on jednym z założycieli tej organizacji. Był przywódcą Komisji Wojskowej. Najprawdopodobniej był najpoważniejszym kandydatem na przejęcie dowództwa, gdyby bin Laden został zabity lub pojmany28. Został on zabity podczas nalotów w listopadzie 2001 roku w Afganistanie. Innym ważnym członkiem tej organizacji jest Abdullah Achmed Abdullah. Jest weteranem wojny z sowietami. Uczył on mudżahedinów podkładać ładunki wybuchowe. Jest członkiem Komisji Wojskowej i Komisji Studiów Islamskich. Anas Al Libi jest w al-Kaidzie ekspertem do spraw wywiadu, a także zajmuje się sporządzaniem map oraz instalowaniem ukrytych kamer. Pomagał w opracowaniu podręczników al-Kaidy. Skif al-Abel jest jednym z członków szury. Przez kilka lat był członkiem organizacji Islamski Dżihad. Znanych jest jeszcze dwóch ważnych członków Rady Konsultacyjnej. Są to: Mamdouh Mahmud Salim, który był współzałożycielem al-Kaidy, a obecnie przebywa w więzieniu w nowym Jorku oraz Abu Ubaidah Al Bansziri, który był emirem Komisji Wojskowej. Zginął w katastrofie promu. Ibrahim Eidarus dostarczał fałszywe paszporty dla Bazy, dzięki którym jej członkowie mogli swobodnie przemieszczać się po całym świecie. Jeden z najbardziej poszukiwanych przez amerykańskie służby bezpieczeństwa jest Mustafa Mahmud Said Achmed. Władze USA oskarżają go o zamach na ambasadę USA w Tanzanii. Jest bardzo bliskim współpracownikiem bin Ladena i doktora. Wadih El Hage walczył u boku bin Ladena w Afganistanie. Był jego osobistym sekretarzem w Sudanie. W Tucson w Arizonie założył komórkę al-Kaidy. Został aresztowany w 1998 roku. Ali Abdelseoud Mohammed miał być szpiegiem amerykańskim, ale amerykanie szybko zrezygnowali z jego usług gdyż informacje podawane przez niego często nie były prawdziwe. Był w armii amerykańskiej. Odpowiadał za szkolenia mudżahedinów podczas walki z sowietami. W 1989 roku wyjechał do Afganistanu i przyłączył się do bojowników dżihadu.

1.5.2. Struktura Al- Kaidy

Na czele organizacji stoi emir. Podlega mu medżlis al szura, czyli Rada Konsultacyjna składająca się z mułłów. Są to ludzie dobrze znający prawo religijne. W skład jej wchodzą również przywódcy religijni. Zatwierdza ona wszystkie najważniejsze decyzje. Członkowie rady przewodniczą Komisjom: Wojskowej, Studiów Islamskich oraz Finansów.

– Komisja Wojskowa: zajmuje się głównie rekrutacją nowych członków. Kontroluje szkolenia. Głównie chodzi tu o obsługę broni ręcznej oraz materiałów wybuchowych. Zajmuje się ona także kontrolą zasobów broni oraz jej pozyskiwaniem;

– Komisja Studiów Islamskich: zajmuje się interpretacją zasad Koranu. Szkoli rekrutów w zakresie religii i dżihadu, a także dba by wszystkie działania były zgodne z naukami Proroka;

– Komisja Finansów zajmuje się zaś organizacją funduszy na działalność terrorystyczną. Nadzoruje ona wszystkie przedsiębiorstwa, z których działalności uzyskują środki. Jest to wiele firm zajmujących się bardzo różną działalnością:

1) Firma Kudarat – czerpie dochody z transportu zarówno lotniczego jak i autobusowego;

2) Thermar-al-Mirbaraka – zarządza farmami, które znajdują się na Bliskim Wschodzie;

3) Al Hidżra – jest to firma budowlana, która bierze udział w wielu dużych przedsięwzięciach budowlanych;

4) Taba Investments – zajmuje się handlem walutami29.

Istnieje jeszcze przynajmniej kilka innych firm, które swoimi środkami wspierają Al- Kaidę.

Uzyskuje ona także pieniądze z bardzo dochodowego biznesu narkotykowego w Afganistanie. Głównie chodzi tu o wytwarzanie i sprzedaż heroiny na skale światową. Al- Kaida wymusza także haracze od bliskowschodnich państw w zamian za nie instalowanie komórek w tych krajach. Sporo pieniędzy wpływa także z darowizn przekazywanych z Arabii Saudyjskiej. Dystrybucją funduszy zajmował się przebywający na emigracji w Etiopii biznesmen saudyjski, szejk Mohammad Hussein Al-Almadi oraz działający z terenu Afganistanu Abu Zubajda. Fundusze transferowane były przez kilka banków w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Arabii Saudyjskiej i Kuwejcie30. Na stale powiększającej się liście amerykańskiego Departamentu Stanu 9 stycznia 2002 roku znajdowało się 168 osób, ugrupowań i przedsiębiorstw podejrzanych powiązania ze światowym terroryzmem31.

Najmniejszą częścią struktury, ale występującą w największej liczbie są jej komórki. Zajmują się one werbunkiem oraz szkoleniem terrorystów. Zasadniczą zasadą ich istnienia jest wzajemna niezależność komórek od siebie. Członkowie komórek nie znają się nawzajem oraz nie kontaktują się ze sobą co powoduje, że nadrzędne cele organizacji nie zostają zagrożone nawet w wypadku gdy zostanie zamkniętych kilka komórek. Al-Kaida może mieć powiązania z ekstremistami muzułmańskimi z algierskiego ugrupowania Takfiris (Takir wal Hidżra), którego członkowie w celu uniknięcia inwigilacji wtapiają się w społeczność32.Ostatnia znaną kwaterą główną al-Kaidy był kompleks wojskowy Tora Bora w Farmihaddzie w Afganistanie. Leży on niedaleko granicy z Pakistanem w pobliżu Dżelalabadu. Obecna kwatera główna władz al-Kaidy nie jest znana.

1.5.3. Najważniejsze ataki terrorystyczne przeprowadzone przez Al-Kaidę

  1. Grudzień 1992 roku – wybuch bomby w hotelu w Jemenie. Śmierć poniósł jeden turysta;

  2. 23 lutego 1993 roku – Atak na Światowe Centrum Handlu. Eksplozja samochodu powoduje śmierć sześciu osób, a około tysiąca zostało rannych. Straty oszacowane zostały na około 500 milionów dolarów;

  3. 3 października 1993 roku – specjalnie wyszkolona armia bojowników al-Kaidy zaatakowała jednostkę amerykańskich sił pokojowych w Somalii. W ataku zginęło 18 Amerykanów i kilkuset Somalijczyków;

  4. 19 kwietnia 1995 roku – Zamach bombowy na Federalny Gmach im. Alfreda P. Murraha w Oklahoma City. W wyniku ataku ginie 168 osób, w tym 19 dzieci z pobliskiego żłobka33;

  5. 25 czerwca 1996 roku – Potężna eksplozja przed budynkiem Khobar Towers w Zahranie w Arabii Saudyjskiej zabija 19 Amerykanów;

  6. 7 sierpnia 1998 roku – W ambasadach Stanów Zjednoczonych w Kenii i Tanzanii wybuchają bomby. Śmierć ponosi 301 osób w tym 12 Amerykanów. 5000 osób zostaje rannych;

  7. 5 październik 2000 roku – W porcie w Jemenie na amerykańskim okręcie wojennym USS „Cole” wysadza się w powietrze zamachowiec samobójca zabijając przy tym 17 osób, a raniąc 39;

  8. 11 września 2001 roku – Dwa samoloty pasażerskie taranują dwie wieże Centrum Światowego Handlu. Trzeci spada na budynek Pentagonu. Czwarty rozbija się przed dotarciem do celu – Białego Domu. W wyniku tego ataku ginie około 3500 ludzi a bardzo wiele zostało rannych;

  9. 11 marca 2004 roku na pociąg w Madrycie w wyniku którego zginęło prawie 200 osób a prawie 1500 zostało rannych;

  10. 7 Lipiec 2005 roku – atak na metro w Londynie do którego przyznała się al-Kaida chociaż na razie nie wiadomo czy zamachowcami byli jej członkowie.

Al- Kaida stała także za wieloma innymi mniejszymi atakami bądź próbami ataków np. na papieża Jana Pawła II w Manili, prezydenta Egiptu Hosniego Mubaraka w Etiopii.

Rozdział 2.

Atak terrorystyczny na wieże Word Trade Center z 11 września 2001 roku

2.1. Przyczyny zamachu terrorystycznego na wieże Word Trade Center 11 września 2001 roku

Atak terrorystyczny był niewątpliwie najbardziej krwawym zamachem terrorystycznym w historii. U jego podłoża leżało wiele przyczyn, zarówno wewnętrznych jak i zewnętrznych. Najważniejszymi przyczynami wewnętrznymi były:

  1. Błędy agencji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo Stanów Zjednoczonych (głównie wywiadowczych – FBI i CIA), które nie zbadały wystarczająco docierających do nich sygnałów o zbliżającym się ataku z użyciem samolotów;

  2. Niewystarczające środki zabezpieczenia na lotniskach oraz w samolotach;

  3. Złe zachowanie pracowników w centrum komunikacji i działań specjalnych Federal Aviation Agency34, którzy mimo zaobserwowania dziwnego zachowania samolotów nie wyciągnęli z tego żadnych wniosków;

  4. Zignorowanie dokumentów znalezionych dużo wcześniej u muzułmańskiego zamachowca. Dokumenty te były odezwami w języku arabskim, nawołującymi do zniszczenia „gmachów kapitalizmu”35, za które niewątpliwie można było uznać wieże Word Trade Center;

  5. Zlekceważenie wyroku sędziego prowadzącego sprawę pierwszego zamachu na WTC z 1993 roku, który stwierdził, że „chodziło o przewrócenie dwóch 110 piętrowych wież WTC, symbolu amerykańskiego bogactwa i doprowadzenie do śmierci dziesiątek tysięcy ludzi”36

Przyczyny wewnętrzne tylko umożliwiły lub nie zapobiegły przeprowadzeniu tego zamachu. Było też kilka przyczyn zewnętrznych, które kierowały terrorystami i determinowały ich do działania. Należą do nich między innymi:

  1. nienawiść świata islamskiego w stosunku do Stanów Zjednoczonych za pomoc i protekcję nad znienawidzonym przez nich Izraelem;

  2. oficjalne wypowiedzenie wojny przez Osamę bin Ladena w „Deklaracji wojny z Amerykanami okupującymi ziemię dwóch świętych meczetów” z 1996 roku;

  3. oficjalne nawoływanie przez muzułmańskich przywódców religijnych do dżihadu37. Muzułmanie twierdzą, Stany Zjednoczone ingerują w ich sprawy. Najbardziej radykalni muzułmanie stawiają znak równości miedzy tą ingerencją a najechaniem i chęcią przejęcia kontroli nad ich krajami podając za przykład chociażby wojnę w Iraku w 1991 roku;

  4. kraje islamskie i ich ludność obawiają się, że Amerykanie chcą zawładnąć ich zasobami surowcowymi. Dlatego też decydują się ich bronić prowadząc dżihad;

  5. niektórzy z teoretyków zwracają uwagę, że ich działalność terrorystyczna jest przejawem frustracji. Spowodowana jest ona rosnącym rozwarstwieniem między bogatymi krajami północy a biednymi krajami południa;

  6. rozwarstwienie to jest w mniemaniu muzułmanów spowodowane przez kapitalizm i globalizację. Dlatego też ich celem mogły stać się wieże Word Trade Center – symbole kapitalizmu i potęgi gospodarczej USA.

  7. przyczyną rosnącej nienawiści wydają się być różnice w stylach życia i nie rozumienie kultury zachodu;

  8. istotnym elementem wpływającym na zwiększenie determinacji zwłaszcza zamachowców-samobójców, jest wpajanie im przez przywódców duchowych, że ginąc śmiercią męczeńską zapewniają sobie automatycznie miejsce w raju.

2.2. Przygotowanie zamachu i jego twórcy

Parę dni po zamachu z 11 września 2001 roku, władze USA podały, że odpowiedzialni za niego byli terroryści z al-Kaidy. Ich przywódca Osama bin Laden, także przyznał, że to jego organizacja. FBI uważa Ajmana Al-Zawahiriego za mózg operacji z 11 września 2001 roku. Jednym z zamachowców był Mohammed Atta. Był on najprawdopodobniej także przywódcą swojej komórki. Najprawdopodobniej on koordynował na terenie Stanów Zjednoczonych działania wszystkich zamachowców z 11 września. Podróżował on z paszportem Emiratów Arabskich, przez jakiś czas mieszkał w Niemczech gdzie studiował na wyższej uczelni technicznej w Hamburgu38. Atta przyleciał samolotem z Pragi 2 czerwca 2000 roku na lotnisko w Newark (New Jersey)39.Przeszedł on szkolenia na symulatorach lotów boeingiem 727 w firmie Simulator Inc. w Miami. Czterech z 19 porywaczy szkoliło się w pilotażu w Morskiej Bazie Lotniczej na Florydzie40. Część z nich odbyła szkolenia z zakresu pilotażu w innych miejscach w Ameryce. Dwóch z nich było już pilotami z licencjami od około kilkunastu lat. Pełną listę zamachowców, którzy 11 września 2001 roku znajdowali się na pokładach 4 samolotów, podało FBI trzy dni po samych zamachach:

  1. Samolot American Airlines, lot nr 11, który uderzył w północną wieżę WTC, porwali: Waleed M. Alshehri, Wail Alsheri, Mohamed Atta i Satam Al Suqami;

  2. Samolot United Airlines, lot 175, który uderzył w południową wieżę WTC: Marwan Al Shehhi, Fayez Ahmed, Mohald Alshehri, Hamza Alghamdi i Ahmed Alghamdi;

  3. Samolot American Airlines, lot 77, który uderzył w Pentagon: Khalid Al-Midhar, Majed Moqed, Nawaq Alhazmi, Salem Alhazmi i Hani Hanjour;

  4. Samolot United Airlines, lot 93, który rozbił się w Pensylwanii: Ahmed Alhaznawi, Ahmed Alnami i Ziad Jarrahi41.

2.3. Przebieg ataku terrorystycznego na wieże World Trade Center 11 września 2001 roku oraz akcji ratunkowej

11 września o godzinie 7:58 boeing 767 lot nr 11 American Airlines, ze zbiornikami pełnymi paliwa, mający na pokładzie 81 pasażerów i 11 członków załogi, wyrusza z Logan International Airport w Bostonie w kierunku Los Angeles. Na jego pokładzie znajduje się Mohammed Atta oraz 4 innych zamachowców. Około minuty później startuje samolot lot 175 United Airlines, całkowicie zatankowany Boeing 767, wiozący 56 pasażerów i 9 członków załogi, wyrusza z portu lotniczego Boston Logan, także w kierunku Los Angeles. Dwa pozostałe samoloty wyruszyły kilkanaście minut później. Lot 77 American Airlines, Boeing 757 z 58 pasażerami i 6 członkami załogi startuje o 8:10 z Washington Dulles International Airport w kierunku Los Angeles. Lot 93 United Airlines, Boeing 757, startuje o 8:42 z 37 pasażerami i 7 członkami załogi z Newark International Airport w Newark, w kierunku San Francisco International Airport42. Około 8:13 terroryści przejęli kontrolę nad nad samolotem Lotu 11. Świadczy o tym toż iż główny pilot główny pilot kpt. John Ogonowski przestał odpowiadać na wezwania. Około 8:20 kontrolerzy lotów w Bostonie podejrzewają, że samolot ten mógł zostać porwany. 5 porywaczy, którzy znajdowali się na pokładzie tego samolotu najprawdopodobniej przejęli nad nim kontrolę używając niewielkich noży. O godzine 8:40 FAA powiadamia NORAD43 o prawdopodobnym porwaniu Lotu 11. Niektóre źródła twierdzą, że powiadomienie mogło nastąpić już o 08:31. Niezależnie od dokładnej godziny, opóźnienie w przekazaniu informacji o Locie 11 do NORAD było jednym z punktów śledztwa komisji kongresowej.

Między 8:30 a 8:45 ludzie zaczynali już swoją prace w wieżach Word Trade Center. Tego dnia w obu budynkach zameldowały się do pracy 14154 osoby. Ponadto 940 znajdowało się w hotelu Mariott, w Word Trade Center 3 mieszczącym się między wieżami 1 i 244. O godzinie 8:46 samolot Lot 11 American Airlines uderza z szybkością około 770-790 km/godz45 w północną ścianę północnej wieży World Trade Center, między piętrami 94 i 98. To zdarzenie zarejestrowano przypadkowo amatorską kamerą. Wybuch był tak potężny, że powoduje odczuwalne trzęsienie całego budynku. Wbijając się w wieże samolot niszczy wszystkie 3 klatki schodowe, które w tym budynku znajdowały się bardzo blisko siebie. Tuż przed uderzeniem samolot przechylił się niszcząc 7 pięter budynku. Paliwo znajdujące się w zbiornikach eksplodowało powodując pożar na kilku piętrach. Eksplozja doszczętnie zniszczyła 5 pięter od 94 do 98 oraz pozbawiła życia wszystkich ludzi tam się znajdujących. Na ulice zaczęły spadać kawałki szkła, stali, batonu a także elementów biurowych. Początkowo ludzie znajdujący się w budynku myśleli, że była to bomba. Tylko nieliczni widzieli samolot. Wszyscy znajdujący się poniżej strefy uderzenia rozpoczęli ewakuację. Na najwyższych piętrach nad strefą pożaru znajdowało się wówczas około 1000 żywych osób46 zupełnie odciętych od klatek schodowych i wind. Większość ludzi znajdujących się na wysokości między 98 a 108 zachowywało względny spokój. Jednakże kilkadziesiąt osób po kilku bądź kilkunastu minutach przestało wierzyć w szansę ratunku. Związane było to z tym, że duże środkowe fragmenty podłóg w pobliżu strefy uderzenia zapadły się po uderzeniu samolotu, prawdopodobnie utwierdzając ludzi w przekonaniu, że budynek zaraz się zawali. Podjęli desperacką decyzję i zaczęli skakać z wieży. Najczęściej parami mężczyzna z kobietą. Był to straszny widok zarówno dla ludzi znajdujących się w wieżach jak i na dole. Zarówno w budynkach odpowiadających za bezpieczeństwo w Word Trade Center jak i w całym Nowym Jorku rozdzwoniły się telefony. Dzwonili głównie ludzie z najwyższych pięter wieży północnej proszący o pomoc. Część ludzi dzwoniła do swoich rodzin. Wielu uspokajało swoje rodziny słowami, że znajdują się poniżej strefy uderzenia bądź w drugiej wieży. Niestety drugą grupę osób stanowili ludzi, którzy informowali, że znajdują się nad pożarem i nie mogą się wydostać. Kilkanaście sekund po uderzeniu dyspozytorzy straży pożarnej zaczęli odbierać telefony informujące o pożarze. Zadzwonił również Joseph Pfeifer komendant straży pożarnej, który kazał dyspozytorom wysłać do centrum handlu 19 wozów strażackich. Po kilkunastu minutach na miejscu stawiło się około 1000 strażaków47. Wielu z nich tego dnia nie miało służby ale postanowili przybyć z własnej woli by ratować ludzi. Ci, którzy przybywali na miejsce po paru chwilach orientowali się, że ich zadaniem nie będzie gaszenie pożaru, ale tylko akcja ratunkowa. Przyczyn tego było kilka:

  1. Jednym wężem można było doprowadzić niespełna 950 litrów wody na minutę, co wystarczało do stłumienia ognia na powierzchni około 230 metrów kwadratowych. Za pomocą baterii węży mogli walczyć z ogniem na jednym piętrze wieżowca o powierzchni około 3700 metrów kwadratowych, ale nie na pięciu piętrach48;

  2. W pobliżu nie było łatwego dostępu do wody;

  3. Kolejnym problemem było wejście na górę ponieważ prawie wszystkie z 99 wind było nieczynnych, a drzwi w nich były zablokowane;

  4. Wejście z wężami po schodach było praktycznie nie możliwe ze względu na ciężar podstawowego wyposażenia strażaków, które ważyło między 25 a 30 kilogramów49.

Jeśli chodzi o policję to ogłoszono czwarty poziom mobilizacji, który był jednocześnie najwyższym. Na miejscu stawiło się około 1000 policjantów. Większość z nich otrzymała różne zadania na zewnątrz wieży np. kierowanie ruchem czy kierowali ludźmi opuszczającymi budynek. Inni policjanci dbali o utrzymanie porządku wśród narastającego tłumu ludzi przyglądających się całemu zdarzeniu. Liczba zmobilizowanych strażaków i policjantów oraz czas w jakim przybyli na miejsce były imponujące. Było jednak kilka znaczących problemów, które znacznie utrudniały akcję ratunkową:

    1. Bardzo rzadko przeprowadzane wspólne szkolenia obu tych służb. Stały one jednocześnie na niskim poziomie;

    2. Obie te służby nie mogły się ze sobą bezpośrednio porozumiewać ponieważ nie posiadały jednej, wspólnej częstotliwości radiowej. Komunikacja między oboma służbami była tak zła, że często dyspozytorzy straży pożarnej musieli dzwonić pod numer 911 by porozumieć się z dyspozytorami policji;

    3. Członkowie tych służb nie przepadali za sobą, a można wręcz rzec, że bardzo się nie lubili co w sposób oczywisty przełożyło się na akcję ratunkową;

    4. Straż pożarna w Nowym Jorku nie posiadała wtedy helikopterów. Posiadała je za to policja, ale latały one bez strażaków, którzy zapewne z powietrza byliby w stanie lepiej ocenić sytuację50.

Parę minut po 9 ludzie na 89 piętrze wieży północnej walczyli o życie. Wszystkie drzwi wychodzące na klatki schodowe były albo zaklinowane albo nie można się było do nich dostać. Walczyli z dymem podkładając pod drzwi namoczone ubrania. Klatki schodowe powyżej 91 piętra były całkowicie zatarasowane, więc ludzie znajdujący się na piętrach od 91 do 93 pietra nie mogli się wydostać. Ludzie przebywający na tym piętrze nie mogli przedostać się przez gruz do klatki ,którą ewakuowali się ludzie z piętra poniżej. Automatycznie włączające się natryski, ognioodporność konstrukcji budynku i układ wentylacji miały zdusić ogień. Jedenastego września wszystkie systemy, które miały zapewnić ochronę w nagłych wypadkach, zawodziły, jeden po drugim51.

Zaraz po uderzeniu samolotu w wieżę północną ludzie w bliźniaczej wieży południowej rozpoczęli ewakuację. Było to dla nich normalne zachowanie w sytuacji zagrożenia. Wszyscy pracownicy przechodzili szkolenia jak zachowywać się w takich sytuacjach. Bez zbędnego pośpiechu i paniki zaczęli udawać się do wind i klatek schodowych. Część ludzi spotkała na swojej drodze wartownika, który zapewnił ich, że budynek jest bezpieczny i mogą wrócić do pracy. W związku z tym większość wróciła do swoich biur. Niektórzy zlekceważyli strażnika i wyszli z wieży. Ci ludzie, którzy nie spotkali się z żadnym z wartowników dzwonili do budynku Word Trade Center 5 w którym znajdowali się policjanci dowodzący całą akcją. Wedle kilku zapisów rozmów z tego dnia policjanci ci zapewniali, że wieża południowa jest bezpieczna i radzili pracownikom by wracali do biurek. Większość z nich tak czyniła i przekazywała tą informację swoim kolegom. Jednakże zdarzało się, że niektórzy policjanci przekazywali informację ludziom w drugiej wieży iż mają się ewakuować. Tak było w wypadku pracownika firmy Morgan Stanley. Firma ta zajmowała 22 piętra i zatrudniała około 2000 osób. Parę minut po godzinie 9 wielu ludzi, którzy zdecydowali się jednak opuścić budynek znajdowało się na 78 piętrze wieży południowej. Związane to było z tym, że na tym piętrze było kilka wind, którymi można było dojechać na niższe piętra.

O 8:42, cztery minuty przed uderzeniem samolotu w wieżę północną, boeing Lot 175 zostaje porwany i zaczyna się poruszać na południe. O godzinie 8:43 FAA powiadamia NORAD o prawdopodobnym porwaniu Lotu 17552. Najprawdopodobniej terroryści przejęli kontrolę nad tym samolotem w podobny sposób jak nad lotem 11. Użyli do tego niewielkich nożyków do ciecia kartonu. Sterroryzowali nimi pilotów bądź od razu ich zabili. Kilka sekund po godzinie 9:03 Lot 175 United Airlines uderza z szybkością około 880-950 km/godz53 w południową wieżę, trafiając ją między piętrami 78 i 84 praktycznie doszczętnie niszcząc piętra od 79 do 83. W tym momencie wiele kanałów informacyjnych pokazuje uderzenie drugiego samolotu, miliony osób oglądają to na żywo. Części samolotu przebijają się przez budynek i wychodzą po stronie wschodniej i północnej, spadając na ziemię kilka budynków dalej. Samo uderzenie najprawdopodobniej zabiło około 200 osób. Rozpoczyna się masowa ewakuacja z południowej wieży, poniżej strefy uderzenia. Wielu ludzi czekających na windy na 78 piętrze zginęło bądź zostało poważnie rannych. Na szczęście ludzi znajdujących się w budynku klatki schodowe były rozmieszczone bardzo szeroko i jedna nie została zniszczona ani zasypana. Niestety większość ludzi znajdujących się nad strefą uderzenia w ogóle o tym nie wiedziało54. Nie mogli zostać o tym poinformowani ponieważ ludzie dowodzący akcją przez dłuższy czas również o tym nie wiedzieli. A gdy już się dowiedzieli o nie zasypanej klatce nie mogli przekazać tej wiadomości ludziom na górze ponieważ system, który służył do komunikowania się w wieży po prostu nie działał55.

Tymczasem w wieży północnej ludzie walczyli o życie. Zaczynało im brakować tlenu. Jak najdłużej starali się nie otwierać okien by tlen nie ściągnął płomieni na wyższe pietra na których się znajdowali. Tam gdzie szyb już nie było ludzie tłoczyli się w oknach by zaczerpnąć powietrza. Na szkoleniach nie uczono ich co mogą zrobić oprócz zejścia schodami w dół. Kilka osób wpadła na pomysł wyjścia na dach. Reszta ludzi przystała na ten pomysł. Była to wówczas jedyna możliwa droga ucieczki. Niestety w żadnych planach ewakuacyjnych nie było napisane nic o możliwości ewakuacji przez dach. Większość specjalistów sądziła, że nie jest to dobra droga ewakuacji z dwóch względów. Po pierwsze powodowało by to niepewność u ludzi ewakuujących się w którą stronę iść. Mogłoby to źle wpływać na sprawność masowej ewakuacji. Po drugie helikoptery nie mogły zabrać zbyt wielu ludzi i ewakuacja taka zajęłaby znacznie więcej czasu niż zejście po schodach. Nie przewidzieli oni jednak takiej sytuacji jaka miała miejsce 11 września 2001 roku. Ludzie znajdujący się w wieży północnej powiadomili wszystkie służby, że będą wychodzić na dach. Policjanci latający helikopterami przy północnej wieży ocenili sytuację za zbyt trudną do lądowania. Spowodowane to było:

  1. Wysoką temperaturą powietrza nad wieżą co mogło niebezpiecznie zmniejszyć siłę nośną śmigła helikoptera i spowodować jego rozbicie;

  2. Można byłoby próbować spuścić z helikoptera linę i na niej ściągać ludzi z dachu. Jednakże to też dla pilotów nie wchodziło w grę. Z wieży północnej wystawał długa antena o którą mogła zaczepić się lina z helikoptera;

  3. Innym bardzo poważnym problemem przy ewakuacji z dachu był bardzo gęsty dym unoszący się nad oby dwoma wieżami. Uniemożliwiał on zarówno lot nad samymi wieżami jak również bezpieczne lądowanie56.

Ludzie w wieżach nie wiedzieli, że policjanci uznali tą akcję za zbyt ryzykowną. Dotarli do drzwi na dach. Jednakże te były zamknięte. Poinformowali oni o tym niezwłocznie dowódców akcji znajdujących się w budynku Word Trade Center 5. Policjanci powiadomili ludzi zarządzających wieżami. Za otwieranie drzwi odpowiedzialny był elektroniczny system. Ludzie zarządzający wieżami nie mogli z niego skorzystać ponieważ spotkali się z odmową dostępu ze strony systemu. Ta właśnie awaria sytemu przypieczętowała los ludzi z wyższych pięter zarówno w wieży północnej jak i południowej w której też ludzie podjęli próbę wyjścia na dach.

W ich kierunku zarówno w wieży północnej jak i południowej maszerowało po schodach kilkuset odważnych strażaków. Klatki schodowe w obu budynkach był dość ciasne. Dlatego też jednocześnie schodzący pracownicy oraz wchodzący strażacy przemieszczali się bardzo powolnie. Często dochodziło do zatorów. Spora część strażaków zostawiła część swojego sprzętu po drodze by przyśpieszyć wchodzenie na górę. Ludzie schodzący dodawali otuchy strażakom. Przekazywali im jaka jest sytuacja oraz życzyli powodzenia. Strażacy mieli poważny problem z komunikowaniem się między sobą w wieżowcu. Do dobrego porozumiewania się konieczny był system wzmacniający sygnał radiowy, który był niezbędny w tak wielkim budynku. Jednakże również ten wzmacniacz tego dnia nie działał57. Jedynym sposobem było porozumiewanie się telefoniczne bądź wysyłanie posłańców. Główną drogą ewakuacji na samym dole wież stał się ośrodek handlowy znajdujący się w podziemiach Word Trade Center. W każdej wieży dwie z trzech klatek schodowych kończyły się na poziomie półpiętra, skąd drzwi prowadziły na plac. W czasie ewakuacji na plac sypał się gruz i spadały ciała ofiar. W celu uniknięcia zatoru ratownicy kierowali uciekających ludzi ruchomymi schodami do podziemia, a dopiero stąd do wyjścia, dzięki czemu ewakuowani unikali niebezpieczeństwa czyhającego na placu. Inna sprawą był stan i to co znajdowało się na placu przy wieżach Word Trade Center. Ratownicy chcieli oszczędzić ludziom dodatkowych przeżyć oraz nie wzbudzać w nich zbędnej paniki. Na placu leżały zwęglone części ciał, dużo szkła, szczątki zakrwawionych ubrań i butów, fragmentów samolotów. Ludzie widzący to wszystko doznawali szoku. Gdy schodzili klatkami schodowymi bez okien nie wiedzieli co się dzieje i jak wielka tragedia miała miejsce. Około godziny 9:30 hol wieży północnej obiegła alarmująca wiadomość o tym, że nad Nowym Jorkiem krąży trzeci porwany samolot. Na szczęście informacja ta okazała się nie prawdziwa. W wieży południowej znajdowało się wtedy jeszcze około 1000 osób. O godzinie 09:26 FAA zabrania lotów wszystkich cywilnych samolotów w przestrzeni powietrznej całego kraju. O 09:29 Prezydent Bush wygłasza swoje pierwsze publiczne oświadczenie, wobec 200 nauczycieli i uczniów szkoły Emma E. Booker Elementary School. Stwierdza, że wraca do Waszyngtonu, i że miała miejsce narodowa tragedia, po czym prosi o chwilę ciszy58.Mimo to parę minut później doszło do kolejnego zamachu z użyciem samolotu w Washingtonie. O 9:37 Lot 77 American Airlines rozbija się o zachodnie skrzydło Pentagonu, wzniecając gwałtowny pożar. Ten fragment Pentagonu jest świeżo odnowiony i zawiera głównie niezajęte biura. Giną wszystkie 64 osoby na pokładzie samolotu i 125 osób z personelu Pentagonu.

Około godziny 9:45 inżynier z wydziału budynków, który miał zająć się oceną sytuacji złożył bardzo niepokojący raport mówiący o tym, że stalowa konstrukcja wież została poważnie uszkodzona. Zagrożona była stabilność obu budynków. Stwierdził on również, że mogą one się szybko zawalić. Z informacją tą do komendanta straży pożarnej został wysłany posłaniec ponieważ nie było możliwości by porozumieć się przez radio. W tym czasie pierwsi strażacy docierali do strefy uderzenia w wieży południowej. Około godziny 9:50 zaczęły się topić aluminiowe części samolotu. Osiemdziesiąte trzecie piętro zaczęło zapadać się coraz głębiej na piętro osiemdziesiąte drugie. Potwierdzały to informacje od ludzi znajdujących się na piętrach ponad strefą uderzenia w wierzy południowej. Dzwonili ludzie z sto piątego i szóstego piętra informujący, że podłoga zaczyna się zapadać. W tym momencie już kilkunastu strażaków stało na 78 piętrze. Część strażaków, która znajdowała się na niższych piętrach pomagała rannym ludziom wydostawać się z budynku. Wtedy właśnie usłyszeli oni potężny huk nad sobą. Nie wiedzieli co się dzieje. Dokładnie o godzinie 9:59 na oczach milionów widzów, w ciągu 10 sekund zawaliła się południowa wieża Word Trade Center.

Wedle szacunków w tym momencie znajdowało się w wieży kilkaset osób w tym około 150-200 strażaków. Zginęli ponieważ wykazali się niesamowitą determinacją i chęcią niesienia pomocy. Wydaje się jednak, że również dlatego iż nie wierzyli oni, że wieża może się zawalić. Wierzyli w zapewnienia konstruktorów, że wieża ta jest w stanie przetrwać nawet zderzenie z dużym samolotem jak mówili tuż po jej otwarciu. Podobnie jak w przypadku słynnego statku Titanica, wielu ludzi zginęło przez pychę i głupotę twórców, którzy wierzyli, że stworzyli rzecz niezniszczalną. Zawalenie się wieży południowej znacznie utrudniło i spowolniło ewakuację. Na dole schodów w wieży północnej pojawiło się mnóstwo gruzu i pyłu. Bezpośrednich przyczyn zawalenia było kilka:

  1. Zbudowanie budynku ze stosunkowo lekkiej konstrukcji składającej się głównej mierze ze stali. Stal ta pod wpływem rozgrzania i nacisku górnych pięter zaczęła się odkształcać;

  2. W przypadku obu wież samolot wbijający się w nie poważnie uszkodził bądź kompletnie zniszczył znajdujący się w środku wież rdzeń budynku. Należy zaznaczyć, że taka konstrukcja powstała głównie ze względów ekonomicznych, mimo protestów ekspertów od spraw ochrony pożarowej;

  3. Materiały ognioodporne, których użyto do zabezpieczenia przed pożarem nie przeszły nigdy odpowiednich badań59 oraz użyto ich za mało w stosunku do wymagań prawa budowlanego z 1968 roku w zgodzie z którym były budowane wieże WTC;

  4. Materiały te przy uderzeniu i eksplozji mogły w niektórych miejscach odpaść od konstrukcji;

  5. Nie zadziałał system gaśnic zamontowany w sufitach na każdym piętrze, który powinien jeśli nie zgasić to chociaż zmniejszyć pożar60.

O godzinie 09:45 Przestrzeń powietrzna Stanów Zjednoczonych zostaje zamknięta. Żaden cywilny samolot nie może wystartować, a wszystkie samoloty znajdujące się w powietrzu mają nakaz natychmiastowego lądowania w najbliższym porcie lotniczym. Wszystkie samoloty lecące w stronę Stanów Zjednoczonych są kierowane do Kanady. W tym czasie prezydencki samolot Air Force One krąży około pół godziny w powietrzu a doradcy prezydenta starają się ustalić gdzie mają lecieć. Ostatecznie podjęta decyzja o skierowaniu się do bazy lotniczej w Shreveport, w stanie Louisiana61.

O godzinie 10:03 dochodzi do kolejnej tragedii. Lot 93 zostaje rozbity przez porywaczy na południowy wschód od Pittsburgha, w hrabstwie Somerset. Inne doniesienia mówią o godzinach 10:06 lub 10:10. Późniejsze raporty wskazują, że pasażerowie rozmawiający z pokładu samolotu dowiedzieli się o atakach na World Trade Center i Pentagon i przynajmniej trzech zamierzało stawić czoła porywaczom. Walka została zarejestrowana przez magnetofon w kokpicie samolotu. Komisja kongresowa sądzi w swoim raporcie, że celem Lotu 93 był albo budynek Kapitolu, albo Biały Dom62. W tym wypadku giną 44 osoby.

Dwie minuty po runięciu południowej wieży dyspozytor policji przekazał rozkaz do jednostek ratownictwa znajdujących się w wieży północnej. Powiedział, że wszystkie jednostki policji mają ewakuować się z budynku. Komendant straży pożarnej wydał przez radio identyczny rozkaz. Jednakże do wielu strażaków on nie dotarł ze względu na awarię wzmacniacza. Informację o zawaleniu wieży południowej oraz o rozkazie ewakuacji przekazywali strażakom policjanci. Robił to także jeden z komendantów straży pożarnej, który w pospiechu schodził z górnych pięter. Mimo to niestety do wielu z nich ta informacja nie dotarła. Kilkanaście minut później klatki schodowe w wieży północnej były opustoszałe. Schodzili nimi jeszcze tylko ludzie ranni lub strażacy z najwyższych pięter. Była godzina 10:25 na 92 piętrze przebywało jeszcze 70 osób. Niestety nikomu z nich nie udało się otworzyć drzwi ponieważ były zablokowane. Godzina 10:28, dokładnie 102 minuty po tym jak samolot American Airlines wpadł w północną wieże. Nagle strażacy i ludzie, którzy nie zdążyli się wydostać słyszą odległy huk, który zbliża się do nich nieubłaganie. Wszyscy szukają jakiegoś schronienia, kucają ochraniając rękoma głowy bądź szukają czegoś czym mogli by się zasłonić. Parę sekund później jest już po wszystkim. W gruzach leżą wieże Centrum Światowego Handlu. Kilka godzin wcześniej te jedne z najwyższych budynków na Świecie uchodziły za symbol potęgi gospodarczej Stanów Zjednoczonych. Podczas zawalania się wieży północnej kompletnie zniszczony został hotel Marriott. Parę godzin później zawala się także płonący budynek Word Trade Center 7. Był on siedzibą nowojorskiego centrum zarządzania kryzysowego. Do późnych godzin wieczornych trwa akcja ratunkowa i poszukiwanie żywych w gruzach wież. Od tego momentu miejsce to nazywano Ground Zero. O godzinie 20:30 prezydent stanów Zjednoczonych wygłasza orędzie do narodu, którym stara się pocieszyć mieszkańców Nowego Jorku oraz całych Stanów Zjednoczonych. Zapewnia, że Stany Zjednoczone Ameryki Północnej nie ugną się przed terrorem i będą z nim walczyć z duża determinacją. Przez wiele dni Ground Zero oczyszczane było w celu wydobycia zwłok. Odnotowano także nieliczne przypadki odnalezienia ludzi żywych pod gruzami. W okolicach Ground Zero od tego momentu, przez wiele miesięcy, gromadziły się rodziny ludzi pracujących w wieżach. Wszyscy połączeni w bólu starali się siebie wspierać. Był to niewątpliwie najkrwawszy zamach terrorystyczny w historii nie tylko Stanów Zjednoczonych, ale także całego Świata.

2.4. Ofiary zamachu terrorystycznego na wieże World Trade Center 11 września 2001 roku

Biuro Naczelnego Lekarza miasta Nowy Jork informuje, że w ataku na nowojorskie wieże zginęło 2749 osób63. Wśród nich było stu czterdziestu siedmiu pasażerów i członków załogi obu uprowadzonych samolotów. Na piętrach, w które uderzyły samoloty, znajdowało się nie więcej niż 600 osób, które mogły zginąć natychmiast. 412 ofiar stanowili niosący pomoc ludzie ze służb ratunkowych. Ponad 1500 ludzi przeżyło chwilę staranowania budynku, ale zostali oni uwięzieni na prawie dwudziestu piętrach, licząc od miejsca uderzenia64. Nie mieli oni niestety możliwości ucieczki. Około kilkuset ludzi zostało rannych w wyniku tego ataku. Mimo tylu ofiar na pewno około 20 tysięcy ludzi uratowano. Nie tylko z wież World Trade Center ale z całego kompleksu oraz z pobliskich budynków innych firm. Z samych wież skutecznie ewakuowało się około 12 tysięcy osób. Ofiar jak się wydaje mogło być znacznie mniej. Jednakże błędy popełnione przy akcji ratunkowej oraz brak dobrej komunikacji uniemożliwiły uratowanie większej liczby osób, a także samych ratowników. Także bałagan w służbach odpowiadających za bezpieczeństwo lotów, czyli FAA oraz NORAD. Niewątpliwie gdyby nie awaria systemów natrysków przeciw pożarowych oraz systemu służącego do komunikacji, zginęło by na pewno znacznie mniej osób.

Na podstawie danych Departamentu Stanu USA i informacji, przekazanych przez rządy różnych krajów Reuters zestawił wstępną listę nie-Amerykanów, którzy zginęli (bądź są uznani za zaginionych) 11 września w World Trade Center65:

Antigua/Barbuda – 3 Argentyna – 5, Australia – 55, Austria – 1 potwierdzona ofiara, 26 zaginionych, Bahama Wyspy – 1, Bangladesz – 55, Barbados – 3, Białoruś – 1 do 3, Belgia – 1, Belize – 4 , Brazylia – 8, Burundi – 1 , Chile – 1 , Chiny – 4 , Czechy – 10 , Dania – 1 , Dominikana – 25 , Ekwador – 34 , Egipt – 4 , Salwador – 71 , Finlandia – 1 , Francja – 10 , Ghana – 1 , Grecja – 30 do 50 (wśród ofiar mogą być Amerykanie greckiego pochodzenia), Gwatemala – 6 , Holandia – 3 potwierdzone ofiary, do 400 zaginionych), Honduras – 7 , Indie – 250 , Indonezja – 1 , Iran – 5 , Irlandia – 4 potwierdzone ofiary, do 40 zaginionych, Izrael – 133 , Jamajka – 7 , Japonia – 23 , Jemen – 8 , Jordania – 2 , Kanada – 3 potwierdzone ofiary, do 60 zaginionych, Kenia – 1 , Kolumbia – 208 , Korea Płd. – 30 , Kostaryka – 1 , Liban – 4 (1 podejrzany o dokonanie zamachu), Meksyk – 17 , Niemcy – 4 potwierdzone ofiary, 96 zaginionych , Nigeria – brak danych oficjalnych, prasa nigeryjska pisze o 94 zaginionych), Nowa Zelandia – 1 , Pakistan – 200 , Panama – 3 , Paragwaj – 1 , Peru – 3 , Polska – 30 , Portugalia – 4 , Rosja – 96 , RPA – 6 , Słowacja – 10 , Sri Lanka – 1 , St. Lucia – 1 , Szwajcaria – 6 potwierdzonych ofiar, do 100 zaginionych, Tajwan – 7 , Trinidad i Tobago – 4 , Turcja – 1 , Ukraina – 1 , Wenezuela – 3 , Wielka Brytania – 200 do 300 , Włochy – 38 (wśród ofiar mogą być Amerykanie włoskiego pochodzenia).

Straty materialne szacuje się na 105-120 miliardów dolarów. Zniszczeniu uległo 1,3 miliona metrów kwadratowych powierzchni biurowej, utracono 87 tysięcy miejsc pracy. Oszacowano wówczas, że koszt uprzątania gruzu wyniesie 14 miliardów dolarów, naprawa połączeń telefonicznych i kabli elektrycznych, a straty z tytułu nieziszczonych podatków to 1,3 miliarda przez najbliższe dwa lata66.

2.5. Działania mające na celu złapanie terrorystów powiązanych z zamachem

FBI rozpoczęła największą obławę w historii, pod kryptonimem PENTTBOM, szybko odkrywając tożsamość 19 samobójczych zamachowców i docierając do ich wspólników w kraju i za granicą67. Na stale powiększającej się liście Departamentu Stanu 9 stycznia 2002 roku znajdowało się 168 osób, ugrupowań i przedsiębiorstw podejrzanych o powiązania ze światowym terroryzmem68. Także służby wywiadowcze Niemiec zidentyfikowały pięciu mężczyzn podejrzanych o pomaganie Mohammedowi Atcie w planowaniu zamachów z 11 września. Pojawiły się poszlaki, że jedenastu spośród dziewiętnastu porywaczy przebywało w Wielkiej Brytanii przez dziewięć miesięcy poprzedzających zamach. Ustalono też, że przywódcy porywaczy spędzili w Stanach Zjednoczonych kilka miesięcy poprzedzających zamach69.

Amerykanie wraz z innymi krajami zamrozili w bankach depozyty wartości 112 milionów dolarów „w sprawach związanych z terroryzmem”; aż w 160 krajach są w toku jakieś „zajęcia kont”70. Sam Osama bin Laden miał być pochwycony żywy lub martwy. Wyznaczono za niego nagrodę w wysokości 25 milionów dolarów. W przeciągu roku na walkę z terroryzmem w kraju Kongres wyasygnował dodatkowo 40 miliardów dolarów. Przeznaczono je na uszczelnianie granic, wzmocnienie bezpieczeństwa lotnictwa cywilnego i rozbudowę aparatu ścigania71.

Rozdział 3.

 

Polityka zagraniczna Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej przed i po zamachu z 11 września 2001 roku

3.1. Polityka zagraniczna Stanów Zjednoczonych przed 11 września 2001

3.1.1. Zarys polityki zagranicznej Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej przed rokiem 1989

Przed 1989 roku i ostatecznym upadkiem ZSRR, Stany Zjednoczone zaangażowane były głównie w działania, które miały na celu stworzenie przeciwwagi dla ZSRR. Od końca II Wojny Światowej budowali oni sojusze i działali na rzecz wzmocnienia państw sojuszniczych zdając sobie sprawę, że największym z potencjalnych wrogów może być Związek Radziecki72. Stany Zjednoczone angażowały się także w niektóre konflikty by poszerzyć swoją strefę wpływów tudzież powstrzymać rozprzestrzenianie wpływów ZSRR. Do takich działań zaliczyć można np. włączenie się do konfliktu Wietnamskiego czy wspieranie mudżahedinów w Afganistanie, który został zaatakowany przez ZSRR w 1979 roku. Wówczas największym zagrożeniem wydawał się być konflikt między tymi mocarstwami, a co za tym idzie możliwość użycia broni nuklearnej przez jedną ze stron. Okres ten nazywany jest Zimną Wojną. Zakończył się on w latach 1989-1991 wraz z rozpadem Związku Radzieckiego i Układu Warszawskiego, który nastąpił w wyniku kryzysu gospodarczego i działań społeczeństw.

3.1.2. Główne działania, strategie i cele polityki zagranicznej USA po 1989 roku oraz za kadencji Billa Clintona

Po 1989 roku Stany Zjednoczone stały się jedynym liczącym się mocarstwem na arenie międzynarodowej. Postawiło to przed tym krajem nowe wyzwania. Na początku lat 90 Stany Zjednoczone starały się kojarzyć własne narodowe interesy z interesami możliwie szerokiej społeczności międzynarodowej73. Stany Zjednoczone były wówczas mocarstwem silnie dominującym, ale jeszcze nie hegemonicznym, w tym sensie, iż działały w ramach instytucji i prawa międzynarodowego oraz na ich rzecz74. Dobrym przykładem może być wojna w Zatoce Perskiej w 1991 roku75. Wszelkie działania na arenie międzynarodowej opierały się na paradygmacie liberalnym. Zasadza się on na uznaniu, iż harmonię, bezpieczeństwo i pokój w stosunkach między narodami (państwami, społeczeństwami) można osiągnąć przez popieranie wolnego handlu i gospodarki wolnorynkowej, upowszechnienie demokracji i praw człowieka, umacnianie prawa międzynarodowego, promowanie zasad społeczeństwa otwartego i formowanie tak zwanej światowej opinii publicznej. Zdaniem przedstawicieli tego nurtu konsekwentna polityka według takich zasad doprowadzi z czasem do zmiany w życiu międzynarodowym, z którego zniknie w ten sposób groźba wielkiego konfliktu. Optymizm podejścia liberalnego wydawał się w tym czasie tym bardziej uzasadniony, iż właśnie upadł system komunistyczny. Takim właśnie ideowym optymizmem była przeniknięta strategia międzynarodowa administracji Billa Clintona (lata 1993-2000)76. Stany Zjednoczone stały się regulatorem i stabilizatorem ładu międzynarodowego. Nie musiały zbytnio zabiegać o sympatie innych państw, ponieważ to mniejsze państwa zabiegają o to by mieć dobre kontakty ze Stanami Zjednoczonymi. Postawa taka wynika z licznych korzyści płynących z dobrej współpracy z najpotężniejszym krajem. Pozostawanie w opozycji to Stanów Zjednoczonych jest nieopłacalne a może być także dla tych krajów niebezpieczne np. Irak.

W październiku 1998 roku administracja prezydenta Billa Clintona przedstawiła dokument A National Security Strategy for New Century77. Zawarte w niej zostało wiele celów i działań na arenie międzynarodowej, które będą kierowały administracją prezydenta Billa Clintona. Strategia ta formułuje trzy podstawowe cele

  1. Umacnianie bezpieczeństwa;

  2. Wspieranie pomyślności i dobrobytu;

  3. Poparcie dla demokracji na świecie.

Mówi w niej wprost, że imperatywem polityki zagranicznej USA musi być ich międzynarodowe zaangażowanie. Ameryka nie może sobie pozwolić na żadna izolację czy powściągliwość. Zamiarem Ameryki jest dopilnować, aby żadne nieprzyjazne mocarstwo nie zdominowało żadnego regionu, który ma znaczenie dla żywotnych interesów USA78. Wymieniane są też interesy USA. Oprócz tych najważniejszych czyli bezpieczeństwa i zapewnienia dobrobytu wymienianych jest jeszcze takie, które będą wymagały zaangażowania Stanów Zjednoczonych. Są to przede wszystkim: katastrofy naturalne, problemy humanitarne oraz masowe naruszenia praw człowieka. Od czasu upadku Związku Radzieckiego większość wysiłków Stanów Zjednoczonych w sferze bezpieczeństwa narodowego skierowana była na odstraszanie Korei Północnej przed natarciem na Południe czy Chin przed przed atakiem na Tajwan, a także Saddama Husajna przed ponowną aneksją Kuwejtu79. W stosunku do celu pierwszego w A National Security Strategy for New Century, czyli umacniania bezpieczeństwa, strategia wymienia pięć rodzajów zagrożeń80:

  1. Regionalne, stwarzane przez państwa (takie jak Iran, Irak, Korea Północna, oraz pozostające w stosunkach wrogości i licytacji w zakresie nuklearnego uzbrojenia Indie i Pakistan);

  2. Zagrożenia transnarodowe, do których zaliczono terroryzm, zorganizowana przestępczość międzynarodową, handel narkotykami, przemyt broni masowego rażenia oraz środków jej przenoszenia;

  3. Rozprzestrzenianie niebezpiecznych technologii w sferze broni masowego rażenia oraz środków jej przenoszenia;

  4. Działalność zagranicznych wywiadów;

  5. Upadek i rozpad państw.

Na podstawie tej strategii należy stwierdzić, że pod koniec lat 90 zjawisko terroryzmu nie było na pierwszym planie polityki zagranicznej USA. Stawiane było w jednym szeregu z takimi zagrożeniami jak np. przemyt broni czy handel narkotykami. Jednakże w licznych oficjalnych dokumentach i wypowiedziach Clinton podkreślał wagę problemu terroryzmu międzynarodowego, często wymieniając go na pierwszym miejscu wśród innych zagrożeń, jak przemyt narkotyków, zanieczyszczenie środowiska naturalnego czy kryzys demograficzny81. Strategia prezentuje całą gamę środków i instrumentów reagowania na zagrożenia i kryzysy w dziedzinie bezpieczeństwa. Sformułowano cztery zasady zwalczania terroryzmu82:

  1. Żadnych ustępstw wobec żądań stawianych przez terrorystów;

  2. Wywieranie nacisku na kraje wspierające terroryzm;

  3. Surowe karanie terrorystów zgodnie z prawem międzynarodowym;

  4. Pomoc dla innych rządów w zwalczaniu terroryzmu.

Jak widać strategia administracji prezydenta Billa Clintona nie przewidywała militarnej reakcji w odwecie za atak terrorystyczny. Wydaje się to dość dziwne biorąc pod uwagę, że reakcja militarna w odwecie za zamach terrorystyczny miała miejsce 10 lat wcześniej w Libii. Naloty na cele w Libii były wynikiem zamachu z 21 grudnia 1988 roku nad szkockim miasteczkiem Lockebie, w wyniku którego zginęło 270 osób. W następstwie śledztwa FBI i CIA doszły do wniosku, że za atak odpowiada wywiad libijski83. Do 2001 roku polityka Stanów Zjednoczonych w kwestii terroryzmu w znacznej mierze polega na izolowaniu reżimów uznanych za „państwa sponsorujące terroryzm” (ich lista, podlegająca niewielkim tylko wariacjom, publikowana jest co roku przez Departament Stanu), nakładaniu sankcji na owe reżimy (również nakłanianiu sojuszników do przyłączenia się do takich akcji) i aktywności międzynarodowej mającej m.in. na celu wytworzenie powszechnych standardów prawnych, porozumień i definicji umożliwiających efektywne zwalczanie i zapobieganie terroryzmowi84. Innym ważnym elementem tej strategii były sposoby reagowania na kryzysy i wyzwania mniejszej skali, czyli problemy poniżej progu otwartego konfliktu. Mówi się tutaj o operacjach humanitarnych i pokojowych czy wymuszaniu embarga85.

Część tej strategii mówiła także o większych działaniach wojennych. Zakłada się w niej zdolność i gotowość Ameryki do jednoczesnego prowadzenia dwóch wojen regionalnych/lokalnych w skali teatru działań. Zarazem jednak w strategii Ameryka nakłada na siebie zobowiązanie takiego kształtowania swego środowiska międzynarodowego, aby nie dochodziło do tego typu konfliktów86. Jeśli chodzi o interwencje zbrojne Stanów Zjednoczonych w latach 90 należy zwrócić uwagę, że raczej domagano się niż obawiano amerykańskiego zaangażowania militarnego (np. Bałkany 1995). Było tak dzięki przestrzeganiu przez Amerykę prawa międzynarodowego oraz inicjatywom na rzecz umacniania bezpieczeństwa powszechnego. To się zaczyna zmieniać pod koniec tego okresu, kiedy pojawiają się sygnały zapowiadające pewne zmiany w stosunku Ameryki do roli i sposobu posługiwania się siłą militarną dla zapewnienia sobie bezpieczeństwa lub regulacji problemów międzynarodowych. Świadczyła o tym interwencja militarna przeciwko Jugosławii (wojna o Kosowo w 1999 roku), która została podjęta bez mandatu RB NZ, a zarazem sposób jej przeprowadzenia wskazywał nie tyle na humanitarne motywy USA (one przewodziły tej operacji przeprowadzonej pod sztandarem NATO i określały jej przebieg), ile potrzebę uzyskania efektu demonstracji w strefie euroatlantyckiej87.

Zwraca się uwagę w tej strategii na chęć utrzymania najpotężniejszej armii na świecie. Jednym z działań wymagającym akceptacji poszczególnych państw, a co za tym idzie silnych działań dyplomatycznych, jest rozwój systemów obrony antyrakietowej TMD i NMD (National Missle Defence). Innym celem, który wymaga zgody innych krajów jest zamorska obecność Stanów Zjednoczonych. Ma to dotyczyć nawet odległych regionów (w celu ich stabilizacji), dzięki czemu osiągany będzie efekt odstraszania i demonstracji88. W odniesieniu do Europy Stany Zjednoczone deklarują dwa cele strategiczne: 1) zintegrowana i demokratyczna Europa oraz 2) współpraca transatlantycka wobec globalnych wyzwań. Strategia formułuje jednocześnie następujące zadania: obecność wojskową USA w Europie na poziomie 100 tyś. żołnierzy, aktywność w NATO i rozszerzenie Sojuszu, współpracę w ramach programu ,,Partnerstwo dla pokoju”, zaangażowanie w pracę Radę Partnerstwa Euroatlantyckiego, obecność wojskową i zaangażowanie w stabilizację na Bałkanach, obecność wojskową w Turcji i Grecji, współpracę z trzema krajami bałtyckimi, działanie na rzecz łagodzenia konfliktu w Irlandii Północnej, zaangażowanie sytuacji na obszarze WNP89.

Należy podkreślić marginalizację Rosji, która nie pojawia się ani jako rywal Stanów Zjednoczonych ani jako partner w sprawach globalnych. Mimo to w czasie rządów Billa Clintona pieniądze napływały do Rosji szerokim strumieniem. Na promocje demokracji w Rosji Ameryka przekazała w tym czasie ponad 2 miliardy dolarów. Dalsze 30 miliardów Moskwa dostała od Banku Światowego i międzynarodowego Funduszu Walutowego. Stany Zjednoczone są największym udziałowcem tych instytucji90. Natomiast najwięcej miejsca, jako pojedynczemu państwu poświęcono Chinom91. Chodzi tu głównie o wspieranie zmian demokratycznych w tym kraju, ale także zwiększenia swobód obywatelskich i przestrzegania praw człowieka, zwłaszcza w okupowanym przez Chiny Tybecie.

3.1.3. Polityka zagraniczna Stanów Zjednoczonych podczas prezydentury Georga W. Busha do 11 września 2001 roku

Od 20 stycznia 2001 roku Stany Zjednoczone mają nowego prezydenta. Został nim George W. Bush. Zapowiadało to pewne zmiany w polityce USA. Podstawą tych zmian było to, że George W. Bush pochodzi z partii republikańskiej natomiast Bill Clinton wywodził się z partii demokratycznej. Chęć wprowadzania zmian w polityce zagranicznej Bush przedstawiał już w swojej kampanii wyborczej. Wypowiedzi z kampanii prezydenckiej potwierdzały te przypuszczenia. George W. Bush mówił, że nadmierne siły amerykańskie powinny zostać stopniowo wycofane z Bałkanów92. Wydawało się więc, że Stany Zjednoczone za prezydentury Busha nie będą angażować się zbytnio militarnie w jakiekolwiek konflikty. Potwierdzała to inna jego wypowiedź: Jeśli będziemy narodem aroganckim inni oburzą się na nas, jeśli jednak będziemy skromni, wyciągną do nas dłoń93. Innym argumentem przemawiającym za tym, że będzie to prezydentura spokojna było korzystanie z rad generała Colina Powella, który do tej pory uchodził za bardzo powściągliwego jeśli chodzi o możliwość wykorzystywania amerykańskich żołnierzy do tego, co z niechęcią określa jako „budowanie ustrojów innych krajów”94. Te wypowiedzi jednak były chyba tylko chęcią stworzenia wrażenia u wyborców iż Georg W. Bush jest niechętny wysyłaniu gdziekolwiek wojsk USA, co jest dość niepopularne u amerykanów. Potwierdziła to jego wypowiedź z przemówienia inauguracyjnego. Mówił on: Będziemy budować nasze systemy obronne, aby nasza słabość nie stała się zachętą dla przeciwników. Niech wrogowie wolności nie popełnią błędu: Ameryka pozostaje zaangażowana w świecie z powodów historycznych i z własnego wyboru. Będziemy bronili naszych sojuszników i naszych interesów. Odpowiemy na agresję i złe zamiary ze zdecydowaniem i siła95. Po tej wypowiedzi widać, że nowy prezydent miał zamiar stanowczo prowadzić politykę zagraniczną w wypadku zagrożenia swojego kraju bądź jakiegokolwiek kraju sojuszniczego. W trakcie kampanii Geroge Bush junior wielokrotnie też podkreślał, że jest za jak najszybszym zbudowaniem amerykańskiego systemu obrony antyrakietowej – NMD. Akcentował, że wymaga tego dobro każdego Amerykanina, a także sojuszników USA. Bush i jego republikańska ekipa chcą zbudować i rozmieścić system antyrakietowy bez względu na protesty Rosji i niezadowolenie europejskich sojuszników USA, z którymi liczyła się administracja Billa Clintona96. George Bush junior już tydzień przed zaprzysiężeniem w obszernym wywiadzie dla nowojorskiego „New York Timesa” zapowiedział prowadzenie twardej polityki wobec Rosji. Może to oznaczać zdecydowane odejście od kursu, jaki przez osiem ostatnich lat prowadziła administracja Billa Clintona, zachęcając w ten sposób Moskwę do reform wolnorynkowych. Bush zapowiedział, że będzie się starał wstrzymać transfer pieniędzy do Rosji, dopóki prezydent Putin nie rozprawi się z korupcją i nie wprowadzi głębokich reform ekonomicznych i prawnych. Bush junior zasugerował, że zostanie wstrzymana wszelka pomoc finansowa poza pieniędzmi przeznaczonymi na likwidację rosyjskich arsenałów jądrowych97. George W. Bush wielo krotnie powtarzał także o wadze NATO: „ Uważam, że bezpieczeństwo Stanów Zjednoczonych jest nierozdzielnie związane z bezpieczeństwem w Europie i że silne NATO jest podstawą pokoju”98. Ważnym elementem jego polityki zagranicznej było również popieranie rozszerzenia NATO. Wyrażała się ta chęć m. in. we „Wspólnym oświadczeniu prezydenta Polski Aleksandra Kwaśniewskiego i prezydenta Stanów Zjednoczonych George’a W. Busha w Warszawie z 15 czerwca 2001 roku. Napisane w nim było, iż Stany Zjednoczone potwierdzają poparcie dla przyszłej integracji Ukrainy z instytucjami zachodnimi99. Innymi wymienionymi wspólnymi deklaracjami w tym dokumencie były100:

  1. Będziemy podejmować i wspierać inicjatywy na rzecz zrównoważonego rozwoju, zwalczania handlu narkotykami oraz walki z rozprzestrzenianiem się wirusa HIV;

  2. Będziemy nadal pracować nad nowymi nie militarnymi zagrożeniami dla bezpieczeństwa, takimi jak terroryzm i przestępczość zorganizowana;

  3. Uznając fundamentalny charakter praw człowieka i ich wpływ na bezpieczeństwo międzynarodowe, będziemy kontynuować działania promujące ich przestrzeganie na całym świecie;

  4. Jesteśmy zgodni co do potrzeby przyjęcia kompleksowej strategii bezpieczeństwa, która objęłaby ofensywne i defensywne systemy odstraszania, przewidywała kontynuację redukcji broni jądrowej i wzmacniała zarówno mechanizmy kontroli rozprzestrzeniania broni masowego rażenia i technologii rakietowych, jak i środki przeciwdziałające rozprzestrzenianiu.

Oprócz wielokrotnie wymienianych wcześniej zagrożeń dla bezpieczeństwa takich jak np. broń masowego rażenia, podniesiono tu problem rozprzestrzeniania wirusa HIV jako jeden z zagrażających bezpieczeństwu. Także prezydenci uznali za zagrażające temu bezpieczeństwu nieprzestrzeganie prawa człowieka. Terroryzm podobnie jak wcześniej pojawił się w tych wypowiedziach, ale problem ten ewidentnie nie uznany został za najważniejszy.

 

3.2. Działania Stanów Zjednoczonych po zamachu z 11 września 2001 roku

3.2.1. Wypowiedzi i pierwsze działania najwyższych władz USA po zamachach z 11 września 2001 roku

Już kilka godzin po zamachu wiadomo było, że były to celowe ataki organizacji Osamy bin Ladena. Nowy amerykański prezydent, George W. Bush, który początkowo uważany był za człowieka niezbyt zainteresowanego polityką zagraniczną (mówiąc delikatnie) po ataku z 11 września dobrze zrozumiał bolesną lekcję. Zdaje sobie sprawę, że Stany Zjednoczone nie zdołają się już ukryć przed niebezpieczeństwami świata za „wielką wodą”, że nie ma już bezpiecznych miejsc na świecie101. Pierwsze wypowiedzi prezydenta Georga W. Busha brzmiały groźnie: Nie zrozumcie tego źle: Stany Zjednoczone dopadną i ukarzą odpowiedzialnych za te tchórzliwe czyny102. Kolejne wypowiedzi prezydenta USA świadczyły o tym, że nie będzie on pobłażliwy dla nikogo kto wspiera w jakikolwiek sposób terrorystów np. Od tego dnia na przyszłość każdy rząd, który ukrywa lub wspiera terrorystów, będzie uważany przez Stany Zjednoczone za reżim wrogi103. Słowa te zapewne odnosiły się do władz Afganistanu. W tym czasie większością tego kraju zarządzali talibowie. Muzułmanie o bardzo radykalnych poglądach na życie. Ściśle współpracujący z członkami al-Kaidy oraz z ich dowództwem.

15 września 2001 roku Kongres Stanów Zjednoczonych przyjął rezolucję upoważniającą prezydenta do użycia sił zbrojnych „…Prezydent upoważniony jest do użycia wszelkich niezbędnych i stosownych sił przeciwko tym krajom, organizacjom lub osobom, które uzna za odpowiedzialne za planowanie, zaaprobowanie, wykonanie lub wspomaganie terrorystycznych ataków w dniu 11 września 2001 roku lub które dostarczyły schronienia takim organizacjom lub osobom, w celu zapobieżenia popełnieniu wszelkich, kolejnych aktów międzynarodowego terroryzmu wobec Stanów Zjednoczonych przez takie kraje, organizacje lub osoby104. W przemówieniu do Kongresu, 21 września prezydent G. W. Bush postawił cztery żądania pod adresem talibów, którzy sprawowali kontrolę polityczną i militarną nad Afganistanem. Dotyczyły one między innymi105:

  1. Wydania wszystkich liderów Bazy ukrywających się w Afganistanie;

  2. Zwolnienia bezpodstawnie więzionych cudzoziemców;

  3. Zamknięcia wszystkich obozów terrorystycznych i przekazania „odpowiednim władzom” wszystkich członków ekstremistycznych organizacji;

  4. Zezwolenia Stanom Zjednoczonym na sprawdzenie wszystkich tych obozów.

Postawione żądania nie podlegały żadnej dyskusji i negocjacjom, a konsekwencją ich odrzucenia miało być wkroczenie sił amerykańskich do Afganistanu, czyli wojna przeciwko terroryzmowi106. W związku z brakiem chęci wydania terrorystów i jakiejkolwiek dobrej woli ze strony władz Afganistanu, amerykańscy wojskowi rozpoczęli planowanie ataku zbrojnego. Władze Afganistanu cały czas podkreślały, że są gotowe na wojnę oraz że na pewno ją wygrają. Obiecywali dumnie, że wygonią ze swojego kraju wszystkich najeźdźców tak jak wygonili sowietów.

3.2.2 Poszukiwanie sojuszników w wojnie z terroryzmem

George W. Bush już kilka godzin po zamachach stwierdził, że wypowiada wojnę terroryzmowi i będzie z nim walczył z całą stanowczością. Amerykanie rozpoczęli poszukiwanie potencjalnych sojuszników do tej wojny, gdyż w wojnie z globalnym terroryzmem żadne państwo nie poradzi sobie w pojedynkę. Jak wykazały następne ataki poczynione również w innych rejonach świata, w interesie wszystkich sił demokratycznych należało podjąć trud powołania koalicji antyterrorystycznej. Prezydent George W. Bush postawił sprawę jednoznacznie: Albo jesteście z nami albo z terrorystami. Każdy naród musi dokonać wyboru, w tym konflikcie nie ma neutralnych107. Ta wypowiedź wydaje się być dość radykalna i niewątpliwie postawiła ona pod ścianą wiele krajów głównie muzułmańskich. Prezydent Rosji Władimir Putin jako jeden z pierwszych pospieszył z kondolencjami i jako jeden z pierwszych mówił o tępieniu terrorystów108.

Ataki terrorystyczne z 11 września 2001 roku stały się punktem zwrotnym w stosunkach NATO-Rosja. Konieczność łączenia wysiłków stała się palącą kwestią. Dwa dni po atakach, 13 września Stała Wspólna Rada NATO-Rosja przyjęła wspólne oświadczenie potępiające ataki i wyrażające gotowość do współdziałania w walce z tym zagrożeniem109. Rada Ambasadorów NATO, która obradowała w dniach 12 i 13 września 2001 roku wydała oświadczenie określające atak na Stany Zjednoczone, jako atak na wszystkich członków sojuszu110. Tym samym Stany Zjednoczone otrzymały silne wsparcie wielu zaawansowanych pod względem militarnym państw. Ważnym krajem w wypadku ewentualnej wojny zdawał się być Pakistan. Gdy po zamachu ślady prowadziły do Osamy bin Ladena, Washington zażądał od Pakistanu pełnej współpracy w walce z talibami. Prezydent Bush usłyszał: „dobrze, będziemy współpracować”111. Poparcie Pakistanu było kluczowe by osiągnąć zamierzone rezultaty. Związane to było z tym, że najściślejsze więzy łączyły talibów z Pakistanem, gdzie wielu z nich dorastało i uczyło się w medreresach prowadzonych przez żywiołowego maulanę (tytuł człowieka szanowanego ze względu na wiedze religijną i pobożność, dosłownie „nasz pan”) Fazlura Rehmana i jego Dżamat-e Ulema-je Islam, fundamentalistyczną partię112. Pakistan , który przez ostatnie dziesięć lat był największym sojusznikiem afgańskich talibów. Zdecydował się na okazanie pomocy dla Stanów Zjednoczonych, gdyż obawiał się uznania go za państwo wspierające terroryzm. Zapewne liczył także na zniesienie sankcji ekonomicznych nałożonych w 1998 roku w następstwie rozwoju arsenału nuklearnego113. Bush usilnie zabiegał o współpracę azjatyckich republik postradzieckich. Uzbekistan jako pierwszy zgodził się na udostępnienie Amerykanom przestrzeni powietrznej i udostępnił bazy wojskowe114.

Ważnym celem stało się pozyskanie do współpracy jedynej militarnej opozycji w stosunku do talibów na terenie Afganistanu w stosunku do talibów. Był to Sojusz Północny, zapomniany przez świat i Stany Zjednoczone – pozbawiony materiałów pędnych i amunicji. Dowodzony on był przez Masuda, który jednak zmarł parę dni przed zamachami na World Trade Center. Po ataku na Światowe Centrum handlu dla Sojuszu zaczęła napływać broń i amunicja. Generał Daud, dowódca frontu północno-wschodniego otrzymał od Rosjan czołgi, artylerię i amunicję. Część tego uzbrojenia z pewnością opłaciły Stany Zjednoczone, Turcja i inne kraje zachodnie. Sprzęt ten nie był najnowszy, ale doskonale odpowiadał realiom pola walki w Afganistanie115

3.2.3. Wojna w Afganistanie

3.2.3.1. Przygotowania do wojny w Afganistanie

Amerykanie pozyskali wsparcie polityczne, rzadziej logistyczne, 55 państw (w tym Polski). Sami amerykanie użyli w wojnie 50 tysięcy żołnierzy, trzy grupy lotniskowców i ponad 400 samolotów116. Bombardowania Afganistanu zaczęły się 7 października 2001 roku.

W momencie rozpoczęcia wojny, 7 października, wróg był już dużej mierze poza zasięgiem Ameryki i był w stanie dalej prowadzić swoje ogólnoświatowe powstanie przeciwko Stanom Zjednoczonym117. Chodzi głównie o to, że wielu talibów i władz al-Kaidy zapewne uciekła z Afganistanu w przeciągu pierwszych dwóch tygodni obawiając się odwetu. Wydaje się to być logiczne biorąc pod uwagę, że najważniejsze osoby w al-Kaidzie zapewne wiedziały z wyprzedzeniem co zdarzy się 11 września, a mieli oni bardzo dobre kontakty z władzami Pakistańskimi.

W operacji opatrzonej kryptonimem ”Trwała Wolność” uczestniczą setki komandosów. Nie ma wątpliwości, że są wśród nich żołnierze 75 Pułku Rangersów i 160 Lotniczego Pułku Operacji Specjalnych. Przedstawiciele Departamentu Obrony USA potwierdzili ten fakt przy okazji pierwszego dużego rajdu ponad stu komandosów na lotnisko w pobliżu Kandaharu, przeprowadzonego pod osłoną nocy z 19 na 20 października118.

Z oficjalną prośbą o wydzielenie sił do wsparcia operacji antyterrorystycznej w Afganistanie do rządu polskiego zwrócili się Amerykanie 21 listopada 2001 roku. 22 Listopada zapadła decyzja o wysłaniu polskich żołnierzy do Afganistanu. Kontyngent polski miał obejmować:

  • 80 żołnierzy Wojskowej Formacji Specjalnej Grom;

  • Pluton logistyczny z 10 Brygady Logistycznej (Opole);

  • Pluton przeciwchemiczny (Brodnica)

  • Pluton saperów (Brzeg)

  • Zespół rozpoznania bakteriologicznego (Puławy);

  • Okręt zabezpieczenia logistycznego „Kontradmirał Xawery Czernicki119.

Polski Kontyngent Wojskowy bierze udział w Siłach Sojuszniczych w operacji „Trwała Wolność” od 16 marca 2002 roku. Ważkim argumentem na rzecz naszego udziału w operacji afgańskiej jest też lojalność sojusznicza. Prezydent Aleksander Kwaśniewski, wyrażając zgodę na wysłanie 300-osobowego kontyngentu, stwierdził, że wspólna walka z terroryzmem wynika z międzynarodowej solidarności i Polska musi uczestniczyć w tej walce także militarnie. Wiele innych państw oprócz poparcia politycznego zaoferowało również konkretną pomoc wojskową:

Co oferują inni?

– Australia – 1 550 żołnierzy, w tym 150 komandosów SAS; 4 myśliwce, 2 samoloty-cysterny i trzy fregaty.

– Czechy – 300 żołnierzy z jednostki przeciwchemicznej z Liberca.
– Francja – ok. 5 000 żołnierzy; grupa powietrzno-morska z lotniskowcem “Charles de Gaulle”, samoloty bojowe i rozpoznawcze.
– Holandia – 1 400 żołnierzy; może też wysłać 3 fregaty, 2 niszczyciele min, okręt podwodny, 6 samolotów rozpoznawczych, 4 maszyny patrolowe i 2 transportowe.
– Japonia – ok. 1 400 żołnierzy; 3 niszczyciele, 2 okręty zaopatrzeniowe, trałowiec, 6 samolotów transportowych i 2 wielozadaniowe.
– Kanada – ok. 1 000 żołnierzy; kolejne 2 000, w tym 200 z sił specjalnych w stanie gotowości; 6 okrętów, 7 samolotów oraz śmigłowce.
– Litwa – 10 osób; dwa zespoły medyczne w składzie kontyngentu czeskiego

– Niemcy – 3 900 żołnierzy, w tym jednostki: sił specjalnych (100), marynarki wojennej (1 800), do walki ze skutkami użycia broni masowego rażenia (800), lotnictwa transportowego (500), medycznych (250) i logistycznych (450).
– Turcja – 90 żołnierzy sił specjalnych.
– Włochy – 2 700 żołnierzy i 150 karabinierów; lotniskowiec, 1–2 fregaty, okręt zaopatrzeniowy

Źródło: http://www.polska-zbrojna.pl/artykul.html?id_artykul=523.

3.2.3.2. Działania wojenne Koalicji Antyterrorystycznej w Afganistanie

Najważniejsze działania wojenne podczas wojny w Afganistanie w latach 2001-2002 podejmowane przez koalicję antyterrorystyczną oraz Sojusz Północny:

6 października – pierwsze pododdziały amerykańskiej 10 Dywizji Górskiej lądują w bazie lotniczej w Chanabadzie (wcześniej pojawiały się nieoficjalne informacje o lądowaniach grup specjalnych na terytorium Uzbekistanu i Pakistanu oraz ich przenikanie do Afganistanu)

7 i 8 października 2001 roku – rozpoczynają się operacje wojskowe amerykańskich i brytyjskich sił zbrojnych przeciwko celom talibów i al-Kaidy w Afganistanie. Samoloty Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych (USAF), Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych (USMC), jak również amerykańskie i brytyjskie pociski samosterujące Tomahawk atakują trzydzieści celów.

9 października – samoloty USAF, USN i USMC, jak również pociski Tomahawk atakują za dnia trzynaście celów w Afganistanie, w tym poligon rakietowy w pobliżu Kandaharu i kwaterę główną w Mazar-e Szarif.

10-15 października – ciągłe naloty oraz ataki przy pomocy rakiet Tomahawk na cele strategiczne oraz górskie kryjówki talibów Tora Bora. Z samolotów zrzucane są także ulotki oraz żywność dla cywili.

16 października – trwają bombardowania. USS „Kitty Hawk” z jednostkami piechoty i sił specjalnych zbliża się do rejonu z którego jednostki te mają zostać przerzucone śmigłowcami.

17 października – Oprócz nalotów na cele po raz pierwszy helikoptery AC-130 z baz w Uzbekistanie zaczynają wspierać siły antytalibańskie. Jednostki talibańskie próbują przeszkodzić działaniom Sojuszu Północnego zmierzającym do okrążenia Mazar-e Szarif.

19-20 października – amerykańskie siły specjalne przeprowadzają dwa desanty śmigłowcowe, których celem jest próba odcięcia drogi łączącej Kandahar i Herat. Lotnictwo dokonuje bombardowań oraz zrzutu ulotek nad miastami afgańskimi. Żołnierze z oddziału Delta Force przetransportowani helikopterami z Pakistanu dokonują operacji której celem jest wzięcie do niewoli mułły Omara lub Osamy bin Ladena. W tych dniach siły specjalne tracą dwa śmigłowce.

20 października – samoloty USAF, USN i USMC bombarduja sześć celów. Realizowane są nadal zadania zrzutu ulotek i nadawania audycji radiowych. Po raz pierwszy zostaje oficjalnie potwierdzone ostrzelanie celu naziemnego pociskami kierowanymi przez bezpilotowy środek latający Predator.

21 października – Oprócz nalotów rozmieszczane są siły specjalne na południowy zachód od Kandaharu.

22 października – od tego dnia naloty zaczynają być wspomagane prze grupy żołnierzy sił specjalnych lotnictwa (naprowadzających samoloty na cele) i zielonych beretów, oddziały Sojuszu Północnego przechodzą do ofensywy w dolinie Darrah-e-Suf, jak również w prowincjach Belch i Salangan.

23 października – trwają ciągłe naloty. Do Afganistanu napływają posiłki dla talibów z obszarów pogranicza z Pakistanem. Do tego dnia zostało zniszczonych dziewięć obozów treningowych al-Kaidy, dziewięć lotnisk polowych i 24 budynki koszarowe.

24-25 października – trwają naloty, zrzut ulotek oraz żywności. Dostarczana jest broń dla partyzantów, których wspierają żołnierze sił specjalnych. 25 października na południe od Kabulu grupa antytalibańska sprowadzona przez dowódcę pasztuńskiego Abdula Haqa, bohatera walk z wojskami radzieckimi, desantuje się z pokładów śmigłowców. Zostaje jednak otoczona przez talibów. Dowódca dostaje się do niewoli a następnego dnia zostaje wykonana na nim egzekucja120. Oznacza to dla USA klęskę budowy zjednoczonego ruchu oporu antytalibańskiego.

26-29 października – Lotnictwo bombarduje kolejne cele, zrzuca ulotki oraz nadaje audycje radiowe.

30 października – grupa komandosów Delta Force przy wsparciu kilkunastu helikopterów zdobywa szturmem kilka budynków w których miał znajdować się Osama bin Laden i jego współpracownicy. Budynki jednak okazały się puste. Siły specjalne tracą 3 ludzi , 9 jest rannych. Tego dnia ma miejsce spotkanie dowódców amerykańskich z dowódcami Sojuszu Północnego w celu poprawy koordynacji współpracy.

31.10-01.11 – nasilają się naloty. W ciągu miesiąca talibowie stracili prawie całą infrastrukturę wojskową i większość ciężkiego sprzętu. Na sto pięćdziesiąt czołgów, które posiadali, ponad sto zostało zniszczonych. Praktycznie zniszczono też artylerię talibów.

2-5 listopada – trwają bombardowania oraz zrzut ulotek i żywności. 4 listopada zestrzelony przez talibów zostaje śmigłowiec amerykański. Ginie 4 żołnierzy sił specjalnych. Siły Sojuszu Północnego rozpoczynają ofensywę w kierunku Mazar- e Szarif.

6 listopada – Siły mudżahedinów zajmują miejscowość Al Kupruk, w walkach zgineło około 300 talibów broniących miasta.

7 listopada – lotnictwo Sił Sojuszniczych kontynuuje bombardowania i atakuje talibów w odległości około 20 kilometrów od Mazar-e Szarif. Oprócz bombowców B-52, również c-130 zrzucają 7-tonowe bomby. Kolumny pojazdów przewożących talibów, ochotników pakistańskich i licznych bojowników są systematycznie atakowane i niszczone, dzięki precyzyjnemu naprowadzaniu na cel przez żołnierzy sił specjalnych.

8-10 – trwają naloty . W tych dniach zbombardowanych zostaje ponad 100 celów. Okręg w odległości około siedemdziesięciu kilometrów od Mazar-e Szarif bez walki dostaje się w ręce sił antytalibańskich. 9 listopada 2001 roku rozpoczęła się ofensywa na wszystkich frontach. Ilość mudżahedinów zaangażowanych na froncie północno-wschodnim wynosiła około 10000 ludzi, z czego 3000 tworzyło siły zaangażowane w walkę121. Równocześnie z ofensywą lądową lotnictwo prowadziło ataki na tyły talibów. Talibowie skoncentrowali na tym terenie znaczne siły o 1:00 10 listopada talibowie przeprowadzili kontratak i odzyskali wszystkie pozycje z trudem zdobyte przez Sojusz Północny.

11 listopada – upada strategicznie położone miasto Mazar-e Szarif. Opanowane zostaje lotnisko. Droga do Kabulu, stolicy Afganistanu jest wolna. Lotnictwo bombarduje dużą liczbę celów w tym wycofujące się konwoje talibów. Należy zwrócić uwagę, że te działania jak i kilka innych wspierały wojska Uzbeckich ochotników generała Dostuma.

12 listopada – talibowie opuszczają Kabul w nocy i tracą kontrolę nad Heratem na zachodzie kraju. Trwają bombardowania pozycji talibów i obozów al-Kaidy.

13 listopada – Siły sojuszu Północnego wchodzą do Kabulu pod osłoną dwóch śmigłowców. Jednostkom talibów wydany zostaje rozkaz wycofania się na północny wschód, na Kunduz oraz na południe w okolice Kandaharu122. Komandosi z Delta Force przeprowadzają operację ratowniczą ośmiu obywateli państw zachodnich wziętych za zakładników.

14 listopada – Dżelalabad, miasto leżące na drodze do Pakistanu, zostaje przejęte przez siły antytalibańskich grup pasztuńskich.

15-17 listopada – talibowie opuszczają kolejne miasta w obawie przed otoczeniem ich przez wroga. Przejęte zostaje miasto Ghazni i lotnisko w tym miescie, które posłuży jako wysunieta baza dla Sił Specjalnych Stanów Zjednoczonych. Bombardowane są już tylko praktycznie ruchome cele. Wojska Sojuszu Północnego oraz generała Dostuma otaczają kilka tysięcy talibów w okolicach miasta Kunduz.

18-23 listopada – Siły Sojusznicze kontynuują bombardowania mimo, że celi jest coraz mniej. Nadal w celach psychologicznych zrzucane są ulotki i żywność. Większość talibów okopuje się na terenach górskich.

24 listopada – siły Sojuszu Północnego decydują się na atak pod Kunduzem.

25-27 listopada – Trwają naloty na pozycje talibów. Bombardowane są cele w górach Meelawa na południe od Dżelalabadu, w tym obszar Tora Bora. Według pakistańskich służb specjalnych, setki bojowników talibańskich a także członkowie al-Kaidy wraz z dowództwem. 27 listopad pojawia się oficjalna informacja, że odnaleziono około 40 miejsc gdzie pracowano nad bronią masowego rażenia

28.11-1.12 – kontynuowane są naloty. Amerykańskie, brytyjskie, nowozelandzkie i australijskie siły specjalne zostają przegrupowane na lotniskach w Gardez i Dżelalabadzie celem ich przerzucenia w obszar Tora Bora. Żołnierze francuscy przystępują do zabezpieczenia lotniska w Mazar-e Szarif.

2-6 grudnia – Czterech żołnierzy brytyjskich z 22 Pułku SAS i SBS zostaje rannych podczas starcia w rejonie Tora Bora. Czterech żołnierzy amerykańskich zostało zabitych w wyniku błędnej nawigacji przy bombardowaniach.

7 grudnia do 1 stycznia 2002 roku – ciąg dalszy nalotów głównie w rejonie Tora Bora, gdzie zrzuconych zostało około 2000 ton bomb. Wstrzymano zrzut ulotek. Trwa nadawanie audycji radiowych z powietrza. 15 grudnia mają miejsce ostatnie walki w rejonie Tora Bora. Wojska, które weszły na ten teren odnalazły jedynie 200 ciał. Były to ofiary bombardowań. 60 osób wzięto do niewoli. Później okazało się, że więźniowie ci byli tylko ochotnikami pakistańskimi niedawno przybyłymi i nie związanymi z al-Kaidą. W rzeczywistości oddziały afgańskie po pertraktacjach przepuściły ponoć swoich przeciwników co rozwścieczyło dowódców sił koalicji antyterrorystycznej.

2-7 stycznia 2002 roku – lotnictwo amerykańskie koncentruje swoje ataki na kilku obozach szkoleniowych terrorystów na południowym-wschodzie Afganistanu w pobliżu Chwostu, a także pozycje przeciwlotnicze oraz pozycje talibów w tym rejonie oraz zespół grot Zhawar Kili.

8-13 stycznia – trwają operacje powietrzne w okolicach Zhawar Kili mające na celu wsparcie operacji lądowej. W wyniku katastrofy samolotu w Pakistanie ginie 7 osób załogi.

11 stycznia – w bazie lotniczej w Bagramie wylądowały kontyngenty niemiecki i holenderski, które dołączą do Międzynarodowych Sił Stabilizacyjnych i Wsparcia (ISAF) ONZ123.

23 stycznia – amerykańskie jednostki lądowe atakują dwa miejsca na północ od Kandaharu gdzie bronili się członkowie al-Kaidy.

24 stycznia – atak z użyciem zarówno sił specjalnych wojsk lądowych jak i powietrznych na obóz al-Kaidy 100 kilometrów na północ od Kandaharu. Zabitych zostaje 90 członków al-Kaidy a 27 dostaje się do niewoli.

Luty 2002 roku – do Afganistanu przybywają wojska Tureckie i kanadyjskie. Miesiąc ten upływa głównie pod znakiem przeczesywania terenów w Afganistanie.

27 stycznia – amerykańskie Zielone Berety i Delta Force szturmują szpital w Kandaharze w którym przebywają bojownicy al-Kaidy odmawiający poddania się.

1 marca – początek operacji „Anakonda” koalicji anty terrorystycznej w południowym rejonie Gardez przeciwko jednostkom al-Kaidy. W operacji tej biorą udział pododziały 101 Dywizji Powietrznoszturmowej, 10 Dywizji Górskie, 13 i 16 MEU, jednostki kanadyjskie, ponad 500 bojowników afgańskich opłaconych i wyposażonych przez Amerykanów i siły specjalne Koalicji Antyterrorystycznej124.

3-5 marca – toczą się zacięte i gwałtowne walki w grotach doliny Shah-e Kot w górach Arma. Oddziały koalicji mają spore problemy z posuwaniem się naprzód. W wyniku tych walk ginie siedmiu amerykańskich żołnierzy oraz około 50 afgańskich, a 30 osób jest rannych.

17 marca – koniec operacji „Anakonda”. Od tego momentu rozpoczęła się nowa faza wojny z terroryzmem, która polegała na poszukiwaniu i likwidowaniu pozostałych niewielkich grup terrorystycznych i talibskich, ale przede wszystkim koncentrowała się na znalezieniu głównych przywódców talibów i al-Kaidy. Pierwsi polscy żołnierze przybywają do Kabulu.

20 marca – nocny atak grupy amerykańskich żołnierzy na lotnisko w Choście. Tej samej nocy oddziały talibów i al-Kaidy zaatakowały siły amerykańsko-afgańaskie w rejonie Chostu. Od tego czasu wzmocniono działania mające na celu patrolowanie zagrożonych terenów.

15 kwietnia – omyłkowe zbombardowanie żołnierzy kanadyjskich w pobliżu Kandaharu. 4 osoby zginęły.

7-8 maja – Niszczenie podziemnych umocnień talibów w górach na wschodzie Afganistanu. Jednostki komandosów wykrywają i niszczą kryjówki z bronią al-Kaidy i talibów. Reszta miesiąca upłynęła pod znakiem niewielkich wymian ognia między wojskami Koalicji Antyterrorystycznej a resztkami talibów. Oczyszczano wszelkie budynki co do których zachodziło podejrzenie, że mogą w nich znajdować się terroryści. Na przełomie od czerwca do lipca przeprowadzane są ostatnie łapanki osób podejrzanych o współpracę z talibami i al-Kaidą oraz oczyszczanie z broni pozostałych kryjówek al-Kaidy. W następnych miesiącach i latach akcja w Afganistanie była kontynuowana przez wojska amerykańskie ale miała głównie charakter stabilizacyjny125.

3.2.3.3. Podsumowanie i ocena wojny w Afganistanie

Do 7 sierpnia 2002 roku w Afganistanie zginęły 34 osoby należące do Koalicji Antyterrorystycznej. Przynajmniej kilkudziesięciu zostało rannych. Po stronie bojowników talibańskich i al-Kaidy są znacznie większe. Straty nieprzyjaciela w zabitych oszacowano do stycznia 2002 roku na 3-4 tysiące talibów, 6-8 tysięcy „afgańskich Arabów”; koło 7 tysięcy wzięto do niewoli126. Ocena wojskowych amerykańskich całej operacji jest bardzo krytyczna. Głównym tego powodem jest nie pojmanie Osamy bin Ladena ani nikogo z ważniejszych osób w al-Kaidzie. Nie zmienia tego nawet zabicie Muhammed Atefa w listopadzie 2001 roku podczas bombardowań obozów al-Kaidy i talibów127. Biorąc pod uwagę, że od początku operacji „Enduring Freedom”, siły powietrzne Koalicji Antyterrorystycznej wykonały 36564 wyloty i zrzuciły 21737 środków bojowych128, efekt ten wydaje się być bardzo mizerny. W dniach najsilniejszych nalotów uczestniczyło w nich po 100 samolotów równocześnie. W ciągu pierwszych dwóch tygodni wystrzelono 82 rekiety Cruise, z których każda kosztuje 2 mln dolarów129. Koszty operacji „Enduring Freedom” (Trwała Wolność) wynoszą około 2 mld USD miesięcznie i rosną, a spektakularnego sukcesu u podnóży gór Hindukuszu nie ma130. Mogło to być spowodowane długim czasem w jakim wojskowi Stanów Zjednoczonych organizowali i planowali odwet co mogło umożliwić ucieczkę większości terrorystów i ich dowódców. Wysoki rangą urzędnik CIA w swojej książce stwierdza bardzo krytycznie wprost, że w czasie gdy dym znaczył olbrzymie zwycięstwo al-Kaidy w Nowym Jorku i Waszyngtonie, siły wojskowe Stanów Zjednoczonych nie odpowiedziały żadną brutalną, przygotowaną wcześniej akcją; nie zaplanowano bowiem niczego w ciągu 11 miesięcy od zamachu na USS Cole, ani w ciągu dodatkowych pięciu lat od momentu zadeklarowania przez bin Ladena rozpoczęcia wojny131. Jednakże Stany Zjednoczone osiągnęły niepodważalny sukces pozbawiając terrorystów swoich baz szkoleniowych i miejsc w których mogli spokojnie planować swoje działania.

3.2.4 Inne działania w polityce zagranicznej Stanów Zjednoczonych po 11 września 2001 roku

Wszystkie działania związane z poszukiwaniem koalicjantów miały duży wpływ na zaciśnianie więzi między Stanami Zjednoczonymi a innymi krajami z którymi do tej pory współpraca nie układała się zbyt dobrze. Chodzi tu przede wszystkim o Rosję. Przyjęta w Rzymie deklaracja Stosunki NATO-Rosja: Nowa jakość wyodrębniła walkę z terroryzmem jako kluczowy obszar współpracy praktycznej132. Pojawiły się na tej płaszczyźnie także inne działania jak np. powołanie wspólnej grupy ekspertów z NATO i Rosji zajmujących się wyłącznie problemem terroryzmu, a także opracowano konkretne plany współpracy i podziału zadań na wypadek katastrofy na szeroką skalę Kaliningrad 2004133. NATO rozpoczęło współpracę z Rosją mającą na celu ograniczeniu handlu narkotykami w Afganistanie z którego to duża część środków przepływała do organizacji terrorystycznych.

Przy silnym wsparciu Stanów Zjednoczonych powstawał także rząd jedności narodowej, który miał zapewnić stabilność w Afganistanie po obaleniu rządu talibów. 5 grudnia 2001 roku cztery ugrupowania afgańskie podpisują w Bonn porozumienie o utworzeniu tymczasowego rządu jedności narodowej, na którego czele ma stanąć Pasztun Hamid Karzaj134. 21 grudnia tymczasowy rząd afgański przejmuje obowiązki w Kabulu. 3 kwietnia 2002 roku zatrzymano kilkaset osób zamieszanych w spisek zamierzający obalić rząd tymczasowy. 25 kwietnia Pentagon ujawnił, że prowadzi rozmowy z Islamabadem, w sprawie operacji wojsk amerykańskich na terenie Pakistanu, mających na celu zorganizowanie obławy na członków al-Kaidy135. Po zamachu na Karazja 5 września, z którego uszedł z życiem, obowiązki ochrony prezydenta przejmują komandosi z jednostki Delta Force.

W listopadzie 2001 roku Polska była gospodarzem Międzynarodowej Konferencji w sprawie Zwalczania terroryzmu136. Na konferencji tej podjęto wiele ważnych decyzji dotyczących zwalczania terroryzmu na terenie Unii Europejskiej i współpracy w tym celu z NATO. Na konferencji tej wystąpił także prezydent Stanów Zjednoczonych George W. Bush, który przemawiał przy pomocy przekazu wideo. W jego wypowiedziach dominowały ostre słowa potępiające terroryzm. Mówił: Podobnie jak przed laty faszyści i systemy totalitarne, dzisiaj terroryści, al-Kaida i wspierający ich reżim talibów, a także inne grupy terrorystyczne na świecie próbują siłą narzucić swe radykalne poglądy137. Wypowiedź taka jednoznacznie może być odebrana jako próba zdeterminowania sojuszników i uzyskania ich wsparcia. George W. Bush w dalszej części swojego wystąpienia uzasadniał atak na Afganistan, mówiąc o biedzie przyniesionej temu kraju przez talibów, a także innymi argumentami.

Przyjęta we wrześniu 2002 roku, przez administrację G. W. Busha strategia bezpieczeństwa narodowego jest całkowitym zerwaniem z podejściem Clintona; jest wręcz przykładem rewolucyjnej nieciągłości w myśleniu i praktyce polityki zagranicznej. Po clintonowskiej strategii „na nowy wiek” na początku tego wieku nie został najmniejszy ślad138.

Zmiana ta przejawiła się głównie w wypowiedziach prezydenta Busha ze stycznia i czerwca 2002 roku. Prezydent ogłasza, że chce uwolnić świat od terroryzmu i dla tego szczytnego celu gotów jest, ponieść każdy ciężar i zapłacić każdą cenę. Szybko jednak, bo już pod koniec stycznia 2002 roku walka z terroryzmem łączy się z nowym ewangelicznym hasłem: walki ze złem. Bush wygłasza przemówienie, w którym ocenia, że istnieją trzy państwa stanowiące oś zła: Irak, Iran i Korea Północna139. W czerwcu prezydent formułuje tezę, którą zaczynają nazywać doktryną Busha: Ameryka powinna, jeśli trzeba, wykonać uderzenie wojskowe na kraje potencjalne zagrażające innym nie tyle poprzez ochronę udzielaną terrorystom, co przygotowując broń masowego rażenia. Na pierwszy ogień idzie Irak, w ten sposób wojna antyterrorystyczna wchodzić ma w dawno zapowiadany następny etap140. Stany Zjednoczone przedstawiają zarzuty posiadania i pracy nad bronią masowego rażenia przez władze Iraku. Na dowód na forum ONZ przedstawiane są zdjęcia satelitarne z rzekomymi miejscami przetrzymywania tej broni. Stany Zjednoczone powołując się na wcześniej uchwaloną rezolucję na forum ONZ postanawiają postawić ultimatum Irakowi. Prezydent Bush w przemówieniu żąda od Saddama Husseina bezwzględnego rozbrojenia i dopuszczenia inspektorów międzynarodowych do wszystkich miejsc na terenie jego kraju. George W. Bush oskarża władze Iraku także o wspieranie i finansowanie terrorystów.

Stany Zjednoczone podobnie jak w wypadku Afganistanu postanawiają zorganizować koalicję wojskową przeciwko Irakowi. W jej skład weszło wiele krajów między innymi: Wielka Brytania, Australia, Włochy, Hiszpania, Polska, Japonia a także kilkanaście innych krajów. W marcu 2003 roku pomimo głośnych sprzeciwów wielu krajów takich jak: Niemcy, Francja, Rosja, Chiny, George Bush wypowiada wojnę Irakowi. Same działania wojenne trwają około 2 miesięcy. Na początku maja prezydent USA ogłasza całemu światu zwycięstwo w tej wojnie. Jest to dopiero początek drogi do spokoju w tym kraju. Jak się okazało w latach od końca wojny do dnia dzisiejszego interwencja w Iraku wywołała chaos nad którym do tej pory ciężko jest zapanować. Przynajmniej kilkuset żołnierzy koalicji zginęło do tej pory w Iraku, a broni masowego rażenia nie odnaleziono. Na wojnę wydano już ponad 100 mld dolarów, a jedynym widocznym sukcesem było schwytanie Saddama Husseina żywego i postawienie go przed sądem. Dodać należy, że wojna ta miała inny bardzo istotny koszt, a mianowicie bardzo poróżniła członków paktu północnoatlantyckiego NATO i doprowadziła do sporego kryzysu tej instytucji. Nie przedstawienie Radzie Bezpieczeństwa ONZ pod głosowanie sprawy potencjalnej interwencji w Iraku poróżniło zarówno znawców prawa międzynarodowego jak i zwykłych ludzi. W ostatnich latach Stany Zjednoczone nie przeprowadzały interwencji na taką skalę bez poparcia ONZ lub NATO. Wydaje się więc, że obecnie polityką zagraniczną kierują nowe zasady, a są one następujące141:

  1. Prewencja: Obalić fantazjujących przywódców (Talibów, Saddama Husajna, Jasera Arafata);

  2. Rehabilitacja: Rozbrojenie ich polityki, a następnie zrekonstruowanie według cywilizowanych zasad;

  3. Stosowanie podwójnych standardów: Działać z założeniem, że tylko rząd Stanów Zjednoczonych „jest upoważniony do użycia siły przeciwko innym, którym nie pozwala się na użycie siły”

W związku z pogorszeniem sytuacji i nasilających się nastrojów antyamerykańskich na Bliskim Wschodzie, spowodowanych zapewne rosnącą ingerencją USA, George W. Bush podejmował także inne działania zmierzające do jej załagodzenia. Pod koniec 2001 roku zaskoczył on wszystkich przyjmując koncepcję polityczną, że utworzenie Państwa Palestyńskiego może rozwiązać arabsko-izraelski konflikt, koncepcje, której nie wysuwał dotąd żaden rząd USA od roku 1947, tj. od czasu zanim jeszcze Państwo Izrael zaistniało142.

 

Zakończenie

11 września 2001 jest datą rozpoznawalną przez większość ludzi na całym świecie. W pracy przedstawiono ogrom tragedii jaka miała miejsce w wieżach Centrum Światowego Handlu. Przedstawiono także liczne błędy jakie popełnili amerykanie przed 11 września oraz w trakcie i po zamachach. Jedną z istotnych przyczyn tego, że doszło do ataku była pycha amerykanów oraz ich przeświadczenie o tym, że są najpotężniejsi i nikt nie jest w stanie im zagrozić. Przez wiele lat żyli z przeświadczeniem, że ich technologia i wszelkie osiągnięcia są wręcz doskonałe oraz, że można na nich polegać w każdej chwili. Wydawało im się, że potrafią stworzyć rzeczy niezniszczalne. Zostali za swoje pyszne myślenie brutalnie skarceni. Sam zamach został zorganizowany i przeprowadzony bardzo sprawnie. Wszystko potoczyło się zgonie z przewidywaniami terrorystów dlatego też śmierć poniosło tylu ludzi. Nie ulega wątpliwości, że taki rodzaj walki jest bardzo zły i niecywilizowany.

Dzień 11 września 2001 roku z czasem stał się symbolem. Dla każdego z osobna może on być symbolem czego innego. Przez wielu tą datą określany jest tak zwany początek „nowego świata”. Świata w którym największym zagrożeniem jest terroryzm. Świat, którego największym wrogiem są fanatyczni muzułmanie zabijający niewinnych ludzi.

Jest to również początek nowego spojrzenia na bezpieczeństwo i sposoby jego chronienia. Do tej pory terroryści byli ścigani przez policję i sądy. Trwało to bardzo długo a skutki takiej walki z terroryzmem były niewielkie. Nie odstraszały terrorystów od takich działań. Być może zamachy te przyczynią się również do sformułowania jednej powszechnie akceptowanej definicji terroryzmu. W pracy przedstawiono ich wiele i każda różni się pewnymi rzeczami od siebie. Terroryzm jest zjawiskiem bardzo złożonym i dynamicznym. Stale ewoluuje w różnych kierunkach, które ciężko jest przewidzieć. Dlatego też trudno jest go zamknąć w sztywnych ramach definicyjnych. Utrudnia to w dużym stopniu identyfikację terrorystów i zbieranie przeciwko nim dowodów.

Od 11 września 2001 roku nastąpiła widoczna zmiana w polityce zagranicznej Stanów Zjednoczonych. Do tej pory terroryzm nie pojawiał się jako najważniejszy problem. Pojawiał się w jednym szeregu z takimi problemami jak np. łamanie praw człowieka, rozprzestrzenianie wirusa HIV czy głodem. Zaatakowanie Afganistanu było niewątpliwie nowym sposobem reakcji na takie wydarzenia. W wyniku zamachu terrorystycznego nie przeprowadzano do tej pory odwetowej akcji militarnej na taką skalę. Użycie siły jest wymieniane jako jeden z elementów polityki zagranicznej. Zarówno użycie siły jak i jej groźba są zabronione przez prawo międzynarodowe. W pracy przedstawiono w jaki sposób przeprowadzona została operacja w Afganistanie. Przebiegła ona dość sprawnie jednak została przeprowadzona ewidentnie zbyt późno, ponieważ bin Laden wypowiedział wojnę

Stanom Zjednoczonym już w 1996 roku a już wcześniej amerykanie jak i samo World Trade Center byli już atakowani.

Sformowanie jednolitej koalicji antyterrorystycznej sprzyja walce z terroryzmem do tej pory. Pomogło w dużej mierze ocieplić stosunki USA-Rosja i NATO-Rosja. Wydarzenia z 11 września pomogły ponownie scementować zachód w walce ze wspólnym wrogiem. Do tej pory przynosi to korzyści w walce z międzynarodowym terroryzmem. Były to niewątpliwe sukcesy polityki zagranicznej USA po 11 września 2001 roku. Zabicie kilku tysięcy osób związanych z al-Kaidą w Afganistanie z pewnością podziałało na psychikę terrorystów. Z pewnością nie czują się już oni tak bezpiecznie i pewnie jak przed 11 września. Są to niewątpliwe sukcesy pierwszych działań w walce z terroryzmem.

Zapewne chęć kreowania wizerunku konsekwentnego w działaniach prezydenta, był jedną z głównych przyczyn interwencji Stanów Zjednoczonych w Iraku w 2003. Wojna w Afganistanie miała bardzo szerokie poparcie wśród różnych państw oraz ONZ. Niestety nie można powiedzieć tego o wojnie w Iraku, która została przeprowadzona bez jednoznacznej zgody ONZ. Poróżniła także bardzo państwa wchodzące w skład NATO. Bardzo możliwe, że konsekwencje takiego postępowania Stanów Zjednoczonych, w przyszłości okażą się bardzo negatywne. Dojść może bowiem do marginalizacji ONZ i stanowiska innych państw, z którymi Stany Zjednoczone powinny się liczyć. W ten sposób Amerykanie zaprzepaścili sukcesy pierwszych miesięcy wojny z terroryzmem. Po ataku na Irak zwiększyły się znacznie protesty antywojenne. Wielu ludzi na całym świecie nie popierało tych działań. Ludzie ci mają rację ponieważ taka wojna może tylko nasilić ataki terrorystów na cywili. Strach cywili wydaje się być uzasadniony zwłaszcza, że główny powód interwencji w Iraku okazał się nieprawdą. Może to jeszcze bardziej zdeterminować terrorystów do wojny przeciwko Stanom Zjednoczonym. Akcji tej przyświecała chęć pozyskania kolejnego łatwo dostępnego źródła ropy naftowej. Biorąc pod uwagę, że na Irak nałożone były sankcje ekonomiczne, eksport ropy był znacznie utrudniony. Wprowadzenie demokracji w tym państwie było więc najkrótszą drogą do zniesienia tych sankcji.

Pojawienie się tzw. Doktryny Busha w polityce zagranicznej Stanów Zjednoczonych istotnie wpłynęło na obecny kształt stosunków między USA a innymi krajami, zwłaszcza nie demokratycznymi. Doktryna polega na tym, że Stany Zjednoczone mogą zastosować uderzenie wyprzedzające w stosunku do kraju, który stanowi potencjalne zagrożenie. Obecnie głośno jest także o potencjalnym ataku USA na Iran. Jeden z krajów „osi zła” w ostatnich dniach znalazł się na celowniku Amerykanów. Należy zauważyć, że te wszystkie wydarzenia dzieją się podczas prezydentury Georga W. Busha. A powiązane one zostały ze sobą słowem zło. To walka z nim miała uzasadnić w dużej mierze wojnę w Iraku. Z żelazną konsekwencją prezydent USA stara się tępić zło, więc najprawdopodobniej będzie tak się działo dalej. Bardzo możliwe, że takie działania będą powtarzać się do końca jego kadencji. Wówczas będzie można jednoznacznie i ze 100 procentową pewnością ocenić jak duży wpływ miały wydarzenia z 11 września na politykę zagraniczną. Do tej pory wpływ ten był niewątpliwie duży.

Tendencja w polityce zagranicznej może być bardzo podobna w następnych latach. Możliwe, że Stany Zjednoczone będą usprawiedliwiać zamachem na World Trade Center i swoim bezpieczeństwem kolejne interwencje zbrojne na całym świecie. Miejmy nadzieję, że te potencjalne interwencje nie spowodują jakiegoś poważniejszego konfliktu. Amerykanie potrafią jednak szybko zapomnieć o przeszłości. Jeśli tak się nie stanie, a oni sami nie zejdą ponownie na drogę pychy, to można mieć nadzieję, że następne pokolenia będą żyć na całym świecie wolne od zagrożenia terroryzmu.

Bibliografia

Williams P. L., Al-Kaida bractwo terroru wyd. Studio Emka, Kraków 2002r.

Encyklopedia terroryzmu, Warszawa 2004r.

Marcinkowski C., Królikowski H. M., Afganistan 2002, Warszawa 2003r.

Pawłowski J., Strategiczne problemy i dylematy we współczesnym świecie , Toruń 2004.

Bolechów B., Terroryzm w świecie podwubiegunowym, Toruń 2003.

Encyklopedia Politologii. Stosunki międzynarodowe, red. T. Łoś- Nowak, Kraków 2002.

Stosunki Międzynarodowe, red. W. Malendowski, C. Mojsiewicz, Wrocław 2000.

Łoś-Nowak T., Wstęp do teorii stosunków międzynarodowych, Poznań 1999.

Wyder J., Flynn K., 102 minuty, Warszawa 2005.

Kuźniar R., Polityka i siła, Warszawa 2005.

Anonim, Imperialna Pycha, Warszawa 2005.

11 września przyczyny i konsekwencje w opiniach intelektualistów, , Warszawa 2003r.

11 września jak to się stało i co dalej?, wyd. Amber, red. G. Rose, J. F. Hope, Poznań 2004r.

Baudrillard J., Duch terroryzmu. Requiem dla Twin Towers., Wrocław 2005r.

Islam a terroryzm, red. A. Przymies, Warszawa 2003r.

Gearly C., Terroryzm., Łódź 2001r.

Czasopisma

Polityka, 37(2367), 14 IX 2002

Newsweek, 34, 23 IX 2001.

Polska Zbrojna, 5(212), styczeń 2001.

Źródła internetowe

www.terroryzm.com

www.stosunki.pl

www.wprost.pl

www.wikipedia.pl

www.abcnet.com.pl

www.zbiordokumentow.pl

www.pl.danielpipes.org

www.nato.int

http://www.polska-zbrojna.pl

www.unic.un.org.pl

1 Jakobini byli rewolucyjną frakcją francuską, której przywódcą był Maksymilian Robespierre, walczącą podczas Rewolucji Francuskiej ze zwolennikami króla. Za rządów jakobinów bezwzględnie ścinano na gilotynie wszystkich wrogów.

2 A. P. Schmidt, Problem zdefiniowania terroryzmu, w: Encyklopedia terroryzmu, Warszawa 2004, s. 12.

3 Tamże, s. 17.

4 Tamże, s. 18.

5 Tamże, s. 18.

6 Tamże, s. 18.

7 J. Pawłowski, Strategiczne problemy i dylematy we współczesnym świecie , Toruń 2004, s. 26.

8 B. Bolechów, Terroryzm w świecie podwubiegunowym, Toruń 2003, s. 32.

9 Z. Cesarz, Terroryzm międzynarodowy w: Encyklopedia Politologii. Stosunki międzynarodowe, red. T. Łoś- Nowak, Kraków 2002, s. 365.

10 http://pl.wikipedia.org/wiki/Terroryzm

11 J. Pawłowski, Strategiczne …, wyd. cyt., s. 26.

12 http://www.stosunki.pl/main10170,1,yvp.htm

13 J. Nowiak, Czym jest polityka zagraniczna, w: Stosunki międzynarodowe, red. W. Malendowski, C. Mojsiewicz, Wrocław 2000, s. 74.

14 Tamże, s. 73.

15 Tamże, s. 75.

16 T. Łoś-Nowak, Wstęp do teorii stosunków międzynarodowych, Poznań 1999, s. 140.

17 Tamże, s. 141.

18 Tamże, s. 142.

19 P. L. Williams, Al-Kaida bractwo terroru, Warszawa 2002, s. 101.

20 Tamże, s. 97.

21 H. M. Królikowski, C. Marcinkowski, Afganistan 2002, Warszawa 2003, s. 45.

22 P. L. Williams, Al-Kaida …, wyd. cyt., s. 113.

23 H. M. Królikowski, C. Marcinkowski, Afganistan …, wyd. cyt., s. 46.

24 P. L. Williams, Al-Kaida …, wyd. cyt., s. 115.

25 http://www.terroryzm.com/articles.php?id=48 z dnia 2006-18-02.

26 Tak w krajach muzułmańskich określa się lidera, dowódcę.

27 P. L. Williams, Al-Kaida …, wyd. cyt., s. 28.

28 Tamże, s. 27.

29 Tamże, s. 31.

30 http://www.terroryzm.com/articles.php?id=48 z dnia 2006-18-02.

31 H. M. Królikowski, C. Marcinkowski, Afganistan …, wyd. cyt., s. 21.

32 Tamże, s. 20.

33 http://www.terroryzm.com/articles.php?id=130 z dnia 2006-18-02.

34 Oddział rządu federalnego odpowiedzialny za bezpieczeństwo krajowych lotów.

35 J. Wyder, K. Flynn, 102 minuty, Warszawa 2005, s. 29.

36 B. Bolechów, Terroryzm …, wyd. cyt., s. 173.

37 Najczęściej tłumaczony jako „święta wojna”. Dżihad to wojna obronna przed najeźdźcami do której zobowiązany jest każdy muzułmanin. Jeśli zaś nie weźmie w niej udziału całymi swoimi siłami i możliwościami popełni ciężki grzech.

38 E. Thomas, Teraz czas na obławę, Newsweek, 34, 23 IX 2001.

39 H. M. Królikowski, C. Marcinkowski, Afganistan …, wyd. cyt., s. 18.

40 E. Thomas, Teraz czas na obławę, Newsweek, 34, 23 IX 2001.

41 http://www.wprost.pl/ar/?O=17616 z dnia 2006-03-16.

42 http://pl.wikipedia.org/wiki/Przebieg_zamachu_na_World_Trade_Center_i_Pentagon z dnia 2006-03-12.

43 US North American Aerospace Defense Command, czyli Dowództwo Obrony Powietrznej Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej twierdzi, że został powiadomiony o uprowadzeniu samolotu dopiero o godzinie 8:40.

44 J. Wyder, K. Flynn, 102 …, wyd. cyt., s. 24.

45 Podawana prędkość samolotu wpadającego w północną wieżę jest różna w różnych źródłach i oscyluje między 770 a 790 km\h.

46 J. Wyder, K. Flynn, 102 …, wyd. cyt., s. 254.

47 J. Wyder, K. Flynn, 102 …, wyd. cyt., s. 70.

48 Tamże, s. 70.

49 Tamże, s. 70-72.

50 Tamże, s. 77-79.

51 Tamże, s. 109.

52 http://pl.wikipedia.org/wiki/Przebieg_zamachu_na_World_Trade_Center_i_Pentagon z dnia 2006-03-16.

53 Podobnie jak w przypadku wieży północnej podawana prędkość często jest różna w zależności od źródła.

54 Prawdopodobnie duża grupa ludzi w ogóle nie wiedziała o istnieniu tej klatki ponieważ zazwyczaj przemieszczali się między piętrami windami.

55 Najprawdopodobniej system ten został poważnie uszkodzony w momencie eksplozji. Podobnie było z innymi elektronicznymi systemami znajdującymi się w tych budynkach.

56 J. Wyder, K. Flynn, 102 …, wyd. cyt., s. 147-150.

57 Jak piszą autorzy książki 102 minuty Jim Dwyer oraz Kelvin Flynn wzmacniacz ten omyłkowo w ogóle nie został włączony.

58 http://pl.wikipedia.org/wiki/Przebieg_zamachu_na_World_Trade_Center_i_Pentagon z dnia 2006-03-16.

59 J. Wyder, K. Flynn, 102 …, wyd. cyt., s. 90.

60 Tamże, s. 109 i n.

61 http://pl.wikipedia.org/wiki/Przebieg_zamachu_na_World_Trade_Center_i_Pentagon z dnia 2006-03-16.

62 Tamże.

63 Liczba ta jest różna w zależności od źródła. Najczęściej podawane liczby oscylują w okolicach 3000 zabitych. Pierwsze podawane szacunki mówiły o około 5000-6000 zabitych.

64 J. Wyder, K. Flynn, 102 …, wyd. cyt., s. 21.

65 http://www.terroryzm.com/articles.php?id=133.

66 B. Bolechów, Terroryzm …, wyd. cyt., s. 175.

67 M. Ostrowski, T. Zalewski, Rok po szoku, Polityka, 37(2367), 14 IX 2002

68 H. M. Królikowski, C. Marcinkowski, Afganistan …, wyd. cyt., s. 21

69 Tamże, s. 20

70 M. Ostrowski, T. Zalewski, Rok po szoku, Polityka, 37(2367), 14 IX 2002

71 Tamże

72 Najważniejszymi z tych działań był niewątpliwie Plan Marshalla, którego głównym celem było odbudowanie zniszczonych po II Wojnie Światowej krajów europejskich. Drugim działaniem było zaangażowanie w tworzenie NATO- sojuszu wojskowego, w skład którego wchodzić miały Stany Zjednoczone oraz kraje europejskie.

73 R. Kuźniar, Polityka i siła, Warszawa 2005, s. 198.

74 Tamże, s. 199.

75 Stany Zjednoczone zorganizowały wówczas międzynarodową koalicję wojskową pod sztandarem ONZ w celu pokonania Iraku. Spowodowane to było głównie zaanektowaniem Kuwejtu przez Irak oraz innymi zachowaniami nieobliczalnego prezydenta Iraku Saddama Husseina np. użycie broni chemicznej w kurdyjskiej wiosce w wyniku, którego zginęło kilka tysięcy Kurdów.

76 R. Kuźniar, Polityka …, wyd. cyt., s. 199.

77 Oznacza to „Narodowa strategia bezpieczeństwa na nowy wiek”.

78 R. Kuźniar, Polityka …, wyd. cyt., s. 202.

79 F. Zakaria, Globalne wyzwanie, Newsweek, nr. 34, 23 IX 2001.

80 R. Kuźniar, Polityka …, wyd. cyt., s. 202.

81 B. Bolechów, Terroryzm …, wyd. cyt., s. 171.

82 R. Kuźniar, Polityka …, wyd. cyt., s. 203.

83 B. Bolechów, Terroryzm …, wyd. cyt., s. 166.

84 Tamże, s. 179.

85 R. Kuźniar, Polityka …, wyd. cyt., s. 203.

86 Tamże, s. 203.

87 R. Kuźniar, Polityka …, wyd. cyt., s. 205.

88 Tamże, s. 204.

89 Tamże, s. 204.

90 P. Maciąg, Ameryka Busha, Polska Zbrojna, 5(212), styczeń 2001.

91 R. Kuźniar, Polityka …, wyd. cyt., s. 205.

92 Cyt. za: http://www.abcnet.com.pl/pl/artykul.php?art_id=1120&token= z dnia 2006-03-18.

93 Cyt. za: tamże.

94 http://www.abcnet.com.pl/pl/artykul.php?art_id=1120&token= z dnia 2006-03-18.

95 Cyt. za: P. Maciąg, Ameryka Busha, Polska Zbrojna, 5(212), styczeń 2001.

96 P. Maciąg, Ameryka Busha, Polska Zbrojna, 5(212), styczeń 2001.

97 Tamże.

98 Cyt. za: P. Maciąg, Ameryka Busha, Polska Zbrojna, 5(212), styczeń 2001.

99 http://www.zbiordokumentow.pl/2001/2/19.html z dnia 2006-03-22.

100 Tamże.

101 B. Bolechów, Terroryzm …, wyd. cyt., s. 182.

102 Cyt. za: http://pl.danielpipes.org/article/1346 z dnia 2006-03-16.

103 Cyt. za: tamże

104 H. M. Królikowski, C. Marcinkowski, Afganistan …, wyd. cyt., s. 23.

105 Tamże, s. 23.

106 Tamże, s. 23.

107 Cyt. za: Tamże, s. 22.

108 M. Kacewicz, Bitwa o sojusz, Newsweek, nr. 34, 23 IX 2001.

109 http://www.nato.int/docu/review/2005/issue3/polish/art2.html z dnia 2006-03-23.

110 H. M. Królikowski, C. Marcinkowski, Afganistan …, wyd. cyt., s. 22.

111 M. Kacewicz, Bitwa o sojusz, Newsweek nr. 34, 23 IX 2001.

112 H. M. Królikowski, C. Marcinkowski, Afganistan …, wyd. cyt., s. 13.

113 Tamże, s. 22.

114 Tamże, s 22.

115 H. M. Królikowski, C. Marcinkowski, Afganistan …, wyd. cyt., s. 40.

116 M. Ostrowski, T. Zalewski, Rok po szoku, Polityka, 37(2367), 14 IX 2002.

117 Anonim, Imperialna Pycha, Warszawa 2005, s. 47.

118 http://www.polska-zbrojna.pl/artykul.html?id_artykul=520 z dnia 2006-03-22.

119 H. M. Królikowski, C. Marcinkowski, Afganistan …, wyd. cyt., s. 33.

120 Tamże, s. 54.

121 Tamże, s. 40.

122 Tamże, s. 56.

123 Tamże, s. 59.

124 Tamże, s. 60.

125 Tamże, s. 52-63.

126 M. Ostrowski, T. Zalewski, Rok po szoku, Polityka, 37(2367), 14 IX 2002.

127 P. L. Williams, Al-Kaida …, wyd. cyt., s. 27.

128 H. M. Królikowski, C. Marcinkowski, Afganistan …, wyd. cyt., s. 61.

129 M. Ostrowski, T. Zalewski, Rok po szoku, Polityka, 37(2367), 14 IX 2002.

130 H. M. Królikowski, C. Marcinkowski, Afganistan …, wyd. cyt., s. 36.

131 Anonim, Imperialna …, wyd. cyt., s. 45.

132 http://www.nato.int/docu/review/2005/issue3/polish/art2.html z dnia 2006-03-23.

133 Tamże.

134 H. M. Królikowski, C. Marcinkowski, Afganistan …, wyd. cyt., s. 58.

135 Tamże, s. 61.

136 http://www.unic.un.org.pl/terroryzm/konferencja.php.

137 Cyt. za: http://www.zbiordokumentow.pl/2001/4/13.html z dnia 2006-03-22.

138 R. Kuźniar, Polityka …, wyd. cyt., s. 201.

139 M. Ostrowski, T. Zalewski, Rok po szoku, Polityka, 37(2367), 14 IX 2002.

140 Tamże.

141 http://pl.danielpipes.org/article/1177

142 Tamże.