Ethereum 2.0.

Nowe Ethereum 2.0. - czy będzie przełom technologiczny?

Od momentu powstania Ethereum w 2014 roku, nie było jeszcze tak ważnego kamienia milowego, jakim jest przejście do wersji 2.0. Nowy, lepszy Ether ma być bardziej skalowalny, szybszy i tańszy, niż obecna wersja łańcucha bloków, która pozostawia wiele do życzenia. Można powiedzieć, że Ethereum 2.0 postawiło już pierwszy krok na salonach kryptowalut nowej generacji. Na ten moment jest to jednak raczej sygnalizowanie wejścia w nowy etap – muśnięcie progu, a nie wywarzenie drzwi z kopniaka. Modernizacja dzieła Vitalika Buterina będzie długim procesem, który potrwa latami. Trudno się jednak dziwić, bo pracy jest sporo. 

Rozpoczęcie migracji z obecnej wersji łańcucha bloków Ethereum do Ethereum 2.0 rozpoczęło się oficjalnie 1 grudnia 2020 roku. Uruchomiono wtedy tzw. Beacon Chain. Tym samym nastąpiło otwarcie „Fazy 0” modernizacji. Włączenie starego mainnetu (blockchaina) Ethereum w poczet nowego będzie następowało stopniowo, w kilku fazach – a będą to łącznie cztery etapy. Ethereum 2.0 osiągnie pełną funkcjonalność dopiero po zakończeniu ostatniego etapu, kiedy to – według słów jego twórców – stanie się, po prostu, Ethereum (ale z lepszym motorem pod maską). 

Założenia Ethereum 2.0.

Nowy blockchain Ethera – według obietnic Vitalika Buterina – ma obsługiwać nawet 100 000 transakcji na sekundę (tps). Dla porównania, sieć VISA przetwarza około 1500 tps. Tym większy podziw budzą aspiracje Buterina, jeśli zerkniemy na aktualne osiągi sieci Ethereum. Obecny łańcuch bloków jest w stanie przetworzyć maksymalnie 15 tps! Osiągnięcie tak kolosalnych wyników w zdecentralizowanej sieci jest możliwe dzięki szeregowi usprawnień. 

Proof-Of-Stake

Podstawą i najbardziej istotną zmianą, jaka będzie zaimplementowana w nowej odsłonie kryptowaluty, jest protokół Proof-of-Stake (PoS). Obecnie, Ethereum opiera się na protokole Proof-of-Work (PoW), który warunkuje zatwierdzanie transakcji w łańcuchu bloków pracą, wykonywaną przez koparki. PoW cechuje się bardzo dużym bezpieczeństwem, zwłaszcza w przypadku takiej populacji górników, jaką posiada Ethereum. Istotną wadą PoW jest jednak ogromna energochłonność. Aby zapobiec marnotrawstwu energii, protokół PoW ma zostać zastąpiony przez PoS. Proof-Of-Stake zamienia górników na tzw. „walidatory transakcji”. Walidatorem będzie mógł zostać każdy, kto zgodzi się zastawić 32ETH, w zamian za przywilej zatwierdzania transakcji. Zatwierdzanie będzie się, oczywiście, odbywało bezobsługowo – nie oznacza to żadnej władzy absolutnej nad transakcją sąsiada, który nie ma przywileju walidacji. Walutą jest tutaj zaufanie. Każdy, kto zaufa sieci i zastawi 32 ETH, będzie mógł uruchomić własny węzeł walidacyjny. Węzeł, wykonując de facto odpowiednik pracy górników PoW, będzie wynagradzany za potwierdzanie transakcji w łańcuchu bloków. Dla osób, których nie będzie stać na wyłożenie na stół 32 ETH, przewidziana jest możliwość uczestniczenia w „stake poolach”, które są odpowiednikiem mining pooli. Taki pool działa na zasadzie spółdzielni, w której kilka, kilkanaście, czy kilkaset osób zrzuca się na uruchomienie węzła lub większej ich liczby. Następnie – po odliczeniu drobnej prowizji – dzielą się nagrodą, w zależności od zaangażowania kapitału. Wysokość nagród, tradycyjnie, będzie zależała od trudności „wybijania” nowych monet. Pewne źródła mówią nawet o 22.5% rocznie (od zastawionej kwoty ETH), ale będzie to raczej dotyczyć pierwszych kilku minut działania sieci w nowym protokole. Realnie można liczyć na 3-7.5% rocznie, zależnie od liczby chętnych walidatorów.

Te procenty potrafią zamienić źrenice w dwa znaki Dolara, ale część czytających już pewnie zastanawia się, jaki wpływ na wartość ETH będzie miała tak wielka podaż, uwalniana co roku do obiegu. Nie ma się jednak czego obawiać. Po pierwsze, będzie to raczej 3% niż 22.5%. Po drugie, próżno się raczej spodziewać, że każdy będzie chciał zostać walidatorem, nawet w na spółę – w stake poolu. Raczej większość monet pozostanie w obiegu, podobnie jak obecnie – teraz też tak naprawdę mało kto kopie. Po trzecie – i najważniejsze – deweloperzy Ethereum są świadomi problemu i szykują mechanizm, który nie tylko zapobiegnie zbyt dużej inflacji, ale sprawi, że nie będzie jej w ogóle. Co więcej, Ethereum 2.0 ma być nawet deflacyjne! Jak do tego dojdzie? Otóż wiemy! Co roku część tokenów ETH będzie zwyczajnie spalana. Dzięki temu podaż kryptowaluty stanie się odporna na utratę wartości, na skutek rozcieńczenia. 

kupno ethereum

Kolejność modernizacji Ethereum 2.0.

Przekształcanie Ethereum 1.0 do wersji 2.0 będzie trwało najmniej 2 lata. Możliwe, że nawet 4 lub więcej. Wiadomo jednak, że będzie się to odbywało w czterech fazach. Poniżej przedstawiamy wam harmonogram realizacji implementacji wersji 2.0. Ethereum. Jeśli zostanie ona przeprowadzona z sukcesem niewątpliwie Ether utrzyma się w czołówce rankingów najlepszych kryptowalut na świecie.

Faza 0 

Wspomniana już pierwsza faza migracji do nowego ekosystemu nastąpiła 1 grudnia, ubiegłego roku. W fazie 0 została położona „stępka” lub „kręgosłup” nowego ekosystemu Ethereum 2.0. – tzw. Beacon Chain. Stanowi on podłoże pod przejście z protokołu PoW na PoS oraz jest swoistym rozwidleniem, które w kolejnej fazie pozwoli na uruchomienie Shard Chains, a następnie zintegruje nowe łańcuchy bloków ze starym blockchainem, który także stanie się jednym z Shardów. W tej fazie pojawiły się także rollupy, które staną się jednak użyteczne dopiero w ostatniej fazie. 

Faza 1

Kolejna faza drogi do Ethereum 2.0 ma nastąpić już w tym roku, jednak nie wiadomo jeszcze czy to się uda. Jest to pierwszy etap, w którym pole do popisu zyskają walidatorzy. Rozpocznie się generowanie nowych bloków w Shard Chains – czyli równoległych łańcuchach bloków. Rollupy pierwszy raz zostaną przetestowane w boju. Faza 1 będzie jednak tylko fazą testową i zarówno Shardy, jak i Rollupy nie będą jeszcze funkcjonalne. Nie będą mogły samodzielnie zatwierdzać transakcji.

Faza 1.5

Ta część modernizacji Ethereum jest chyba najważniejsza. W tym etapie oryginalny blockchain Ethereum stanie się jednym z równoległych Shard Chains i wejdzie w skład wielkiej „autostrady”. Nie jest to jednak koniec, bo mimo, że inne odgałęzienia będą istnieć, to nadal będą pozbawione możliwości samodzielnego zatwierdzania transakcji. Stary blockchain pozostanie jedynym otwartym pasem na tej szerokiej jezdni. 

Faza 2.0 Ethereum

Faza druga to ostatni element modernizacji. Kiedy dojdzie ona do skutku, będzie można stwierdzić, że Ethereum 2.0 jest w pełni wdrożone. Shardy zyskują w tej fazie niepodległość i mogą pełnoprawnie zatwierdzać transakcje wespół z oryginalnym blockchainem, który stanie się już tylko jednym z wielu łańcuchów i nostalgicznym wspomnieniem jego początków.

ethereum (eth)

Dodatkowe informacje o Ethereum 2.0.

Shard Chains

Kolejnym, ważnym usprawnieniem sieci Ethereum będą „Shard Chains”. To nic innego, jak równoległe do pierwotnego blockchaina, łańcuchy bloków. Będą one działały wespół z oryginalnym łańcuchem – jako w pełni skomunikowane i zsynchronizowane węzły pomocnicze. Deweloperzy, pracujący nad rozwojem Ethereum, porównali Shard Chains do autostrady. Wyobraźmy sobie, że z wąskiej, leśnej drogi wjeżdżamy na szeroką, amerykańską wielopasmową autostradę. Właśnie tak można łatwo opisać Shardy. Korek zostanie błyskawicznie rozładowany. 

W odróżnieniu od obecnego ekosystemu Ethereum, w wersji 2.0 transakcje nie będą musiały przechodzić przez całą sieć, aby zostać zatwierdzone. Zamiast tego, potwierdzeniami transakcji zajmą się jeden z Shardów, czyli podzbiór sieci – jeden z pasów na tej szerokiej „autostradzie”.

Rollups

Rollupy są rozwiązaniem typu off-chain (transakcje przetwarzane poza łańcuchem bloków) i mają być wprowadzone w ostatniej fazie migracji z Ethereum 1.0 do Ethereum 2.0. Jest to kolejne sposób na poprawienie przepustowości sieci. Rollupy mają służyć, jako element, który przyjmie na siebie większą część ciężaru zdecentralizowanych aplikacji (dApps), opartych o Ethereum, które potrafią potężnie zapchać sieć. Rozwiązanie polega na zwinięciu części transakcji w „paczkę” – utworzony przez boczny łańcuch bloków – która następnie zostanie przetransportowana do jednego z węzłów głównego łańcucha bloków, w celu hurtowego zatwierdzenia skompresowanych w „paczce” transakcji. Jest to tak zwany „Layer 2” – technologia drugiej warstwy. Vitalik Buterin twierdzi, że dzięki samym rollupom będzie w stanie zwiększyć skalowalność sieci o 100 lub więcej razy. Poza łańcuchem bloków będzie można przetworzyć nawet 3000 tps. Istnieje jednak wiele wątpliwości, co to tego rozwiązania. Transakcje off-chain będą sprawdzane tylko okresowo przez główny łańcuch bloków. Tworzy to pole do nadużyć i może zagrażać decentralizacji sieci.